Alkoholizm to choroba, możesz nauczyć się ją kontrolować ciesząc się pełnią życia.


Blog do wynajęcia Blog do wynajęcia Blog do wynajęcia

Jak zrobić obrachunek moralny

Dlatego też przy sporządzaniu obrachunku moralnego hasłem przewodnim powinna być jak najdalej posunięta sumienność. W związku z tym najlepiej będzie zapisywać nasze pytania i odpowiedzi. Pomoże to nam w jasnym myśleniu i uczciwej ocenie. Będzie to pierwszy namacalny dowód naszej pełnej gotowości do dalszej drogi. 
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 55 

- Czy znam dalszą drogę, którą mam podążać?
- Czy uważam, że obrachunek moralny to początek końca mojej samowoli?

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

Trzy Legaty AA

ZDROWIENIE – JEDNOŚĆ – SŁUŻBA
Trzy Legaty AA to dziedzictwo Wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Są one ze sobą nierozerwalnie powiązane i obejmują całość działania Wspólnoty, działania, które gwarantuje istnienie Wspólnoty, indywidualne zdrowienie uczestników i ciągłość przesłania, jakie mają Anonimowi Alkoholicy dla tych, którzy jeszcze cierpią z powodu egoizmu i przymusu picia.

Pierwszy Legat AA – Zdrowienie – dotyczy indywidualnego zdrowienia, powrotu do zdrowego stanu ducha i umysłu poprzez program 12 Kroków AA. To poznawanie samego siebie, przyczyn choroby, swoich słabości i zalet, uczenie się normalnych zachowań. To droga, w którą nowicjusz wyrusza w towarzystwie drugiego alkoholika, który taką drogę przeszedł, osoby, która stosuje zasady programu zdrowienia, ma swoje osobiste doświadczenia i może dzielić się nimi z nowicjuszem. Taka osoba nazywana jest w AA sponsorem, bądź opiekunem.

Drugi Legat AA – Jedność – dotyczy przede wszystkim działania Grupy AA. Grupy tworzą ludzie, dlatego też z pewnością ma on wpływ na zdrowienie indywidualne poszczególnych członków Grupy. Cel jak i sposób działania Grupy Anonimowych Alkoholików określa 12 Tradycji AA, stosowanie ich w praktyce, jak pokazują doświadczenia, jest gwarantem jedności Wspólnoty AA.

Trzeci Legat AA – Służba – dotyczy działania w służbach AA. Cel i sposób działania poszczególnych Służb, Grup, Intergrup, Regionów, Kraju, Komisji i Konferencji określają: 12 Koncepcji AA, Karty Konferencji i Poradniki Służb. Trzeci Legat, jak i dwa poprzednie ma bardzo praktyczny wpływ na zdrowienie indywidualne, realizację głównego celu Wspólnoty Anonimowych Alkoholików i jej istnienie..

- Jaki wpływ mają poszczególne legaty na mój rozwój-trzeżwość? 
 

Główną przyczyną picia i niepowodzeń życiowych

"Na tym etapie każdy nowicjusz przeważnie dochodzi do następujących wniosków: po pierwsze, że główną przyczyną picia i niepowodzeń życiowych są wady charakteru, będące wynikiem wynaturzonych instynktów; po drugie, że bez gotowości do ciężkiej pracy w celu pozbycia się najpoważniejszych wad nie osiągnie on ani trzeźwości, ani spokoju wewnętrznego i po trzecie, że skoro jego życie opierało się na wadliwym fundamencie, trzeba go zburzyć i zastąpić nowym, osadzonym na solidnym gruncie."
 12 Kroków i 12 Tradycji, str. 51 

 - Jaka była przyczyna mojego picia i niepowodzeń życiowych?
 - W jaki sposób mam wyrobić w sobie gotowość do pracy na Programie 12 Kroków i 12 Tradycji?
 - Czy poznałem już sposoby i narzędzia aby zbudować nowy, solidny fundament?

 Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny
Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

Pokora, odpowiedzialność...

"Wszelki postęp dokonujący się w AA można wyrazić dwoma słowami: pokora, odpowiedzialność. Probierzem całego naszego rozwoju duchowego jest stopień, w jakim dorastamy do tych dwóch wielkich ideałów"
 JAK TO WIDZI BILL, STR.271
 - Czym dla mnie jest pokora?
 - Czy w ramach realizacji Programu 12 Kroków i 12 Tradycji nauczyłem się być odpowiedzialny?

 Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny
 Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

Jaką naukę wyciągamy z problemów?

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
 Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

Nie sądzę, by chodziło tu o szczęście czy nieszczęście. Jak mierzymy się z problemami, w obliczu których stajemy? Jaką wyciągamy z nich naukę i pożytek i jak przekazujemy je innym, o ile są tej wiedzy ciekawi?
JAK TO WIDZI BILL, STR.306

 - Czy potrafię uczyć się na swoich błędach, czy nadal popełniam te same błędy?
 - Czy w poszukiwaniu „szczęścia” wciąż zmieniałem pracę, żeniłem się i rozwodziłem, przeprowadzałem się z miejsca na miejsce i zaciągałem długi emocjonalne, materialne czy duchowe?

Gdy postaram się zaakceptować zasady AA to obsesja picia minie

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

W ostatnich stadiach picia wola oporu gdzieś się ulotniła. A jednak gdy przyznajemy się do całkowitej klęski i stajemy się gotowi wypróbować zasady AA, obsesja picia opuszcza nas i wkraczamy w nowy wymiar – doświadczamy wolności płynącej od Boga, jakkolwiek Go pojmujemy.
JAK TO WIDZI BILL, STR.283 

 - Czy w ramach wprowadzania w życie Programu 12 Kroków zostałem uwolniony od obsesji picia?
 - Czy Program 12 Kroków jest programem duchowym czy religijnym?

Strach jest chorobą duszy

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

 Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

"Z wynaturzeń rodzi się strach, który sam przez się jest chorobą duszy. Ten strach staje się z kolei pożywką dla nowego zestawu ułomności charakteru."
 12 Kroków i 12 Tradycji, str. 50

- Co odkryłem, robiąc inwenturę Czwartego Kroku?
- Czy dzielę się swoją wiedzą o narzędziach duchowego Programu z tymi, którzy być może o nich nie słyszeli?

Kazdy ma swojądrogę

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

Byłoby objawem pychy uważać, że AA jest lekarstwem na wszystko, nawet na alkoholizm.
JAK TO WIDZI BILL, STR. 285 

 - Czy uważam że AA jest lekarstwem na wszystkie moje problemy?
 - Każdy ma swoją drogę, ja wybrałem drogę AA (12 Kroków, 12 Tradycji), a ty jaką wybrałeś?
 - W jakim celu jestem we Wspólnocie AA, jeżeli wybrałem inną drogę?

Przed osobistymi ambicjami...

                Przeglądając jeden z mieleckich portali internetowych natknąłem się na artykuł o grupie Anonimowych Alkoholików „Wspólnie przezwyciężyć chorobę alkoholizmu”. Bardzo zaciekawiło mnie co prywatny, bardzo stronniczy serwis ma do powiedzenia o AA. Pod artykułem podpisała się MK (z inicjałów mi nieznana osoba). Czytając ten felieton (ciekawy pomysł wyjścia do ludzi) zniesmaczyły mnie dwa fakty.
                Pierwszy to to, że rzecznik grupy AA (na marginesie funkcja ta znana tylko w Polskim AA) podpisała się z imienia i nazwiska. W sumie to sprawa każdego indywidualna, nawet członka wspólnoty AA co robi, ale w tym przypadku trzeba zważać na całą wspólnotę. Postępowanie rzeczniczki łamie tradycje. „Nasze wspólne dobro jest najważniejsze” a moja osoba jest tu najmniej ważna bo „Anonimowość stanowi podstawę wszystkich naszych Tradycji, przypominając nam zawsze o pierwszeństwie zasad przed osobistymi ambicjami.” Postępowanie takie być może pożywką dla przeciwników AA, którzy będą jej przykład, gdy zapije, dawać na nieskuteczność AA w drodze do trzeźwości. Być może nie pomyślała wtedy o tym.
                   Jedenasta Tradycja AA mówi "Nasze oddziaływanie na zewnątrz opiera się na przyciąganiu, a nie na reklamowaniu; musimy zawsze zachować osobistą anonimowość wobec prasy, radia i filmu", z kolei Tradycja 12 mówi nam "Anonimowość stanowi duchową podstawę wszystkich naszych Tradycji, przypominając nam zawsze o pierwszeństwie zasad przed osobistymi ambicjami". W AA nie ma funkcji, stanowisk, godząc się przyjąć jakąkolwiek służbę w grupie AA wyrażam (...) zgodę aby być zaufanym sługą, a nie rządził grupą, lecz jej służył i wykonywał ustalenia sumienia grupy. patrz Tradycja Druga. Druga sprawa. W artykule pojawiła się informacja, jakoby mielecka grupa funkcjonowała „w ramach Ośrodka Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Uzależnień w Mielcu” Jest to jawna manipulacja.
                     Szósta Tradycja AA mówi "Grupa AA nigdy nie powinna popierać, finansować ani użyczać nazwy AA żadnym pokrewnym ośrodkom ani jakimkolwiek przedsięwzięciom, ażeby problemy finansowe, majątkowe lub sprawy ambicjonalne nie odrywały nas od głównego celu". Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu. Z powyższej tradycji jasno wynika, że Grupa AA "Nadzieja" nie działa w ramach Ośrodka Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Uzależnień. Natomiast prawdą jest, że Grupa AA "Nadzieja" za przychylnością władz miasta Mielca korzysta nieodpłatnie z pomieszczeń Ośrodka do prowadzenia mityngów AA. Ten co podał do publicznej wiadomości te kłamliwe informacje próbuje sobie przypisać sukcesy należne AA. Grupa a szczególnie rzecznik powinna dbać aby Tradycje Anonimowych Alkoholików łamane nie były.
                    Kilka dni po zamieszczeniu tekstu zapytałem czy zrobiono jakieś kroki aby ten tekst zmienić, zapewniono mnie że tak. Artykuł zamieszczony został 10.03.12 a do dziś istotnych zmian w publicznym felietonie niema. Moim zdaniem, rzecznik powinna zrobić wszystko, jeśli zależy jej na dobru wspólnoty, aby tekst zmienić. Chyba że nietrzeźwe ambicje biorą górę!
                                                                                                                                    Lapet

Wyjść z matni. Proste rozmowy o zgubnym nałogu

Tym nałogiem jest alkoholizm. Autorzy omawiają różne aspekty problemu (przyczyny popadania w chorobę alkoholizmu, rodzina alkoholika, próby wyjścia z niego aż do zdrowienia).
Włodzimierz Kamecki to alkoholik, który wyszedł z nałogu i chce pomagać innym.

Weszłam na salę, gdzie siedziało kilkanaście osób, i zgodnie ze zwyczajem poprosiłam o przedstawienie się. Usłyszałam: "Na imię mam Kazik, jestem alkoholikiem", "Jestem Kaśka, mam męża alkoholika". Ludzie wyglądający miło, inteligentnie, dobrze ubrani, na oko zdrowi i przytomni, w pierwszych słowach przyznają się do ponurej, wstydliwej przeszłości.
Od nich uczyłam się nie tylko wiedzy o alkoholizmie, lecz przede wszystkim optymizmu i nadziei, samozaparcia i szlachetnego uporu w przezwyciężaniu własnych ograniczeń, wyzwalania się z obciążeń przeszłości, brania swojego życia we własne ręce. Ale też bliskości z innymi ludźmi, tolerancji, troski, dawania i otrzymywania wsparcia. Takiego braterstwa, jak wśród alkoholików zmierzających do trzeźwości, nie spotkałam w żadnym innym środowisku.

Anna Dodziuk

Chorobę alkoholową poznałem z każdej strony. Na dobre zacząłem pić w wieku dwudziestu lat i stopniowo pogrążałem się w uzależnienie. Kolejne lata były coraz gorsze , coraz częściej sięgałem po alkohol. Wtedy mówiłem sam do siebie, że ja już muszę pić. I tak do trzydziestego drugiego roku życia. Wtedy po raz pierwszy zetknąłem się z grupą trzeźwych alkoholików. Nowo powstały Klub Abstynenta w Radzyniu Podlaskim, moim rodzinnym mieście, i grupa Anonimowych Alkoholików, którą założyliśmy, były chyba ostatnią deską ratunku. Wtedy zacząłem trzeźwieć.
Myślę, że takie pokazanie siebie - w niemalże każdej fazie picia i trzeźwienia - może pomóc innym uzależnionym, i tym wciąż jeszcze samobójczo pijącym, i tym, którzy wybrali trzeźwe życie. Ale przede wszystkim chciałbym, żeby dzięki tej książce ludzie, którzy mają nikłe pojęcie o naszej chorobie, mogli lepiej zrozumieć alkoholizm i alkoholików.

Włodzimierz Kamecki

Książka nie dostępna w oficjalnym obiegu

Pycha jak Temida jest ślepa

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

Przecież ludzie pełni pychy są nieświadomie ślepi na własne wady.
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 47 

 Musieliśmy przyznać, że pielęgnując urazy i snując plan zemsty, sami raniliśmy się naszą złością skierowaną przeciwko innym.
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 48 

- Czy jestem świadom swoich wad charakteru?
- W jaki sposób odkryłem swoje wady charakteru?
- Czy uraza sprawiam mi przyjemność, w jaki sposób pielęgnuję urazy i kto na tym najbardziej cierpi?  - Jaka wada charakteru kieruje mnie do pielęgnowania urazy?

Czy oszukuję?

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny
Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

Oszukiwanie innych prawie zawsze ma swoje źródło w oszukiwaniu siebie…. Dopiero szczerość wobec drugiego człowieka jest dowodem szczerości wobec siebie i wobec Boga.
JAK TO WIDZI BILL, STR. 17

- Czy dbam o to aby inni dobrze o mnie myśleli?
- Czy koloryzuję i zafałszowuję rzeczywistość?

Strach jest choroba duszy?

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

Z wynaturzeń rodzi się strach, który sam przez się jest chorobą duszy
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 50

- Czy mimo lęku, robię to co do mnie należy?
- Czy odwaga oznacza nieobecność lęku?

Gniew jest trucizną

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

…..jeśli chcemy żyć musimy pozbyć się uczucia gniewu. Złe nastroje i burze psychiczne są dla nas zgubą. Nawet dla normalnych ludzi są one wątpliwym luksusem; dla alkoholików trucizną.
Anonimowi Alkoholicy str. 57

- Czy mogę sobie pozwolić na użalanie się nad sobą, krytykanctwo, zadufanie w sobie, plotkowanie?
- Co dla mnie znaczy: „uzasadniona uraza”, „uzasadniony gniew”, „fałszywa duma”, „fałszywa pokora”

Nałóg nie tylko w życiu


Myślę, że ten kraj ma poważny problem" – tak Edie Falco skomentowała informację o tym, że „Rodzina Soprano" znalazła się w pierwszej piątce najsłynniejszych telewizyjnych rodzin wszech czasów.

Faktycznie, umieszczenie klanu mafijnego obok przesympatycznych Huxtable'ów z „The Cosby Show" oraz typowo telenowelowych Bradych, bohaterów emitowanej od 1965 r. soap-opery „Days of Our Lives", daje zastanawiający obraz sympatii amerykańskich widzów.

Rola Carmeli, żony Tony'ego Soprano w serialu „Rodzina Soprano" sprawiła, że w 2003 r. nazwisko Falco znalazło się obok Gillian Anderson, Ameriki Ferrery i Tiny Fey, czyli wśród aktorek, które mogą pochwalić się zdobyciem w jednym roku trzech najważniejszych amerykańskich nagród telewizyjnych: Złotego Globu, Emmy oraz nagrody SAG. Biorąc udział w produkcji tego hitu Edie musiała wykazać się nie lada hartem ducha. Aktorka swego czasu walczyła z uzależnieniem od alkoholu – do dziś zresztą aktywnie działa na rzecz propagowania programu 12 kroków Anonimowych Alkoholików – zaś ekipa „Rodziny Soprano" należała do wyjątkowo rozrywkowych. „Oni uwielbiają spotykać się na imprezach. Twierdzą, że to świetna zabawa.

Zawsze zapraszają mnie, żebym poszła z nimi i idę na dwie minuty, po czym wychodzę, bo nie potrafię żyć w takim świecie. To zbyt niebezpieczne" – mówiła w jednym z wywiadów przeprowadzonych w czasie prac nad serialem. Doświadczenia z walki z uzależnieniem okazały się jednak bardzo pomocne w roli, która udowodniła, że Edie Falco jest aktorką wybitną, a wszystkie zachwyty nad jej kreacją w „Rodzinie Soprano" nie były na wyrost. Oto jako siostra Jackie Falco łączy w jednej roli postać profesjonalnej siły medycznej, próbującej stanąć na wysokości zadania matki, niewiernej żony i wreszcie – narkomanki.

Ta kreacja została już uhonorowana dwukrotną nominacją do Złotego Globu i do Emmy, z czego nominacja w 2010 r. przyniosła statuetkę Emmy. W USA widzowie rozpoczynają kibicowanie losom Jackie Peyton w czwartym sezonie produkcji. My tymczasem możemy oglądać trzeci sezon, którego emisję rozpoczyna właśnie Universal Channel. Pierwsze dwa odcinki wyreżyserował Steve Buscemi.

fot: materiał prasowy

źródło: Rzeczpospolita

Samobiczowanie sprawia mi przyjemność?

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

Samobiczowanie jest odwróconą na opak pychą i nie ma nic wspólnego z obrachunkiem moralnym. Jest to ten sam sposób myślenia, który ludzi skłonnych do depresji prowadzi do butelki i samozagłady.
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 46

 - Co sądzę o powyższym cytacie?
 - Czy nurzanie się w psychicznym bagnie, mogło sprawiać mi, pokrętną i bolesną przyjemność?

Serial "Głęboka Woda" nominowany do Golden Nyph Awards

Emitowany między grudniem a lutym w telewizyjnej "dwójce" serial "Głęboka Woda" został nominowany do Golden Nyph Awards na tegorocznym 52. Festiwalu Produkcji Telewizyjnych w Monte Carlo - podaje portal wroclaw.pl. Powalczy o statuetki w trzech kategoriach.

Serial ma więc szanse na nagrodę dla najlepszego miniserialu, aktora (Marcin Dorociński) i aktorki (Katarzyna Maciąg). To jedyne w tym roku nominacje dla polskiej produkcji.

Akcja "Głębokiej wody" rozgrywa się w ośrodku pomocy społecznej. Akcja zaczyna się, gdy pojawia się w nim nowy dyrektor - Wiktor Okulicki. Ma 40 lat, jest rozwodnikiem, członkiem klubu Anonimowych Alkoholików, ojcem, który nie może znaleźć czasu dla dzieci. W opiece społecznej pracuje od 17 lat. Dopracował się nawracających migren, podwyższonego ciśnienia i bezsenności. Pierwszego dnia pracy dowiaduje się, że wypowiedzenie składa znakomita młoda pracownica Mika.

Zdjęcia do serialu według pomysłu Magdaleny Łazarkiewicz zostały w całości zrealizowane we Wrocławiu, skąd pochodzi też producent wykonawczy.



Serial jest efektem konkursu ogłoszonego przez Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich - instytucję powołaną cztery lata temu przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, która sfinansowała część produkcji. Powstał też przy wsparciu wrocławskiego magistratu i urzędu marszałkowskiego.

Czytaj więcej o serialu

Uzalanie się nad sobą jest przeszkodą

Użalanie się nad sobą to jeden z najbardziej niefortunnych i pochłaniających braków, jakie znamy. Stanowi ono przeszkodę dla rozwoju duchowego i może uniemożliwić nam skuteczne porozumiewanie z innymi ludźmi – tak ogromnej domagamy się od nich uwagi i współczucia. Litowanie się nad sobą to taka ckliwa forma cierpiętnictwa, na które nie możemy sobie pozwolić.
Jak to widzi Bill, str.238

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

 - Jakie korzyści przynosi mi użalanie się nad sobą?
 - Czy uważam, że użalanie się nad sobą może doprowadzić mnie do np. nawrotu, zapicia itd.?

Piliśmy żeby bujać w obłokach

Piliśmy pod naszą próżność, żeby bujać w obłokach marzeń o potędze i chwale. Na pewno nie jest przyjemnie przyglądać się tym pokracznym wytworom chorej duszy. Rozhukane instynkty bronią się zaciekle przed badawczą oceną
12 Kroków i 12 Tradycji str. 46

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

 - Co blokowało mnie przed badawczą oceną?
 - Czy jestem gotów pomóc nowicjuszowi uczynić wszystko, co jest możliwe – możliwe dla niego, nie dla mnie – aby mógł zachować trzeźwość?

Byliśmy ofiarami własnego braku zrównoważenia emocjonalnego

Często zrozumienie, że byliśmy ofiarami własnego braku zrównoważenia emocjonalnego, przychodziło do nas po długim czasie. Znacznie łatwiej było nam to dostrzec u innych niż u siebie. Przede wszystkim musieliśmy przyznać i to bez względu na to, jak bolesny i upokarzający był ten zabieg, że wady rażące mnie u innych nie były obce nam samym. Musieliśmy także wykreślić słowo wina z mowy i myśli o innych ludziach
    12 Kroków i 12 Tradycji str. 48-49

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

 - Czy obwiniam innych za swoje czyny?
 - Czy wady rażące mnie u innych, nie były obce mnie samemu?

Dentysta spowoduje alkoholową abstynencję

Lekarze stomatolodzy powinni wyławiać pacjentów nadużywających alkoholu, bo jego nadmierne picie wpływa na stan jamy ustnej i uzębienia. O sprawie pisze agencja Press Association.

W artykule zamieszczonym w publikacji Królewskiej Szkoły Chirurgów Stomatologów (Royal College of Surgeon’s Dental Journal) eksperci m. in. z uniwersytetu w Cardiff stwierdzili, że alkohol tkwi u podłoża nagłych wypadków i chorób, z którymi na codzień stykają się dentyści.

- Lekarze stomatolodzy mają obowiązek promowania ogólnego zdrowia i dobrego samopoczucia ludzi, jak również wyszukiwania wyraźnych oznak chorób jamy ustnej mających związek z piciem alkoholu – zaznacza autor artykułu.

Eksperci zauważają, że do dentystów trafiają osoby z urazami doznanymi wskutek upadku, wypadku drogowego lub rękoczynów, jak również pacjenci, u których alkohol jest przyczyną potencjalnie śmiertelnych chorób, np. nowotworów krtani, gardła lub przełyku.

Ludzie nadużywający alkoholu mają zwykle uzębienie w gorszym stanie – alkohol zawierający dużą ilość cukru może pogarszać ubytki. – Po wstępnym zbadaniu pacjentów, u których stwierdzono nadużywanie alkoholu, kierowano by ich na krótkie sesje motywacyjne pod kierunkiem higienistów lub pielęgniarek. W razie stwierdzenia chronicznego uzależnienia lub depresji pacjenci dostawaliby skierowania do specjalistów – sugerują eksperci w publikacji.

Profesor Jonathan Shepherd specjalista od chirurgii ustnej i szczękowej z uniwersytetu w Cardiff zaznaczył, że dentyści są pierwszymi lekarzami, którzy mogą u pacjentów wykryć groźne stany medyczne.

PAP Life

Grupa powinna być niezależna...

Grupa AA musiała ściśle trzymać się swojego celu, bo inaczej byłaby bezpowrotnie stracona.
12 Kroków i 12 Tradycji str. 147

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

 - Co ma na celu, zrobienie gruntownego i odważnego obrachunku moralnego?
 - Jakie są główne cele mojej grupy AA?

Czy kierowałem, kieruję swoim życiem?

Czasem jednak te niezbędne dla naszej egzystencji instynkty ulegają wynaturzeniu. Z wielką siłą, ślepo, nieraz bardzo podstępnie kierują nami, odbierają nam panowanie nad sobą, uparcie domagając się władzy nad naszym życiem.
12 Kroków i 12Tradycji str. 43

Spokoju nie zazna bowiem ten, w kim toczy się nieustanna walka popędów.
12 Kroków i 12Tradycji str. 45

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

 - Czy uważam, że moim życiem kierowały, kierują wybujałe ponad normę naturalne instynkty (poczucia bezpieczeństwa materialnego, emocjonalnego, pragnienia seksualne, dążenie do wysokiej pozycji społecznej itd.)?
 - Czy zawsze pamiętam o tym, że dla ludzi spoza Wspólnoty, którzy wiedzą o mojej przynależności do niej, mogę w pewnej mierze reprezentować całe nasze ukochane AA?

Czy jestem wdzięczny Anonimowym Alkoholikom

Przemawiając w swoim imieniu, doktora Boba imieniu, z wdzięcznością oświadczam, że gdyby nie nasze żony Anne i Lois, żaden z nas nie dożyłby początków AA.
THE A.A.WAY OF LIFE (AA JAKO DROGA ŻYCIA) STR 67

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

 - Czy jestem zdolny do tego, aby szlachetnie wyrazić hołd i wdzięczność mojej własnej żonie, mężowi, rodzicom, przyjaciołom, bez wsparcia których być może nigdy nie byłbym dożył chwili, w której przekroczyłem próg AA?
 - Czy jestem wdzięczny Anonimowym Alkoholikom? Jeśli tak, to za co?

Świąteczne spotkanie w grupie Anonimowych Alkoholików i Anonimowych Narkomanów

Tradycyjnie już w niedzielę poprzedzającą Wielki Tydzień w Zakładzie Karnym w Zarębie organizowane spotkanie Wielkanocne wspólnot abstynenckich z grupy AA „Pokora” oraz grupy AN „Radość z życia”, posłanników, przyjaciół i rodzin.

W spotkaniu tym udział wzięli osadzeni oraz zaproszeni goście reprezentujący dolnośląskie grupy abstynenckie, przyjaciele oraz rodziny osadzonych. To jest miejsce i czas na spotkanie kogoś, kto pomoże ci wyjść z nałogu. To tu można zobaczyć, jaką drogę przeszedł każdy z nas w drodze do trzeźwości powiedział jeden z posłanników. Przyszliśmy tu dzisiaj aby przynieść wam radość, radość z możliwości spotkania się. Takie spotkania wspólnotowe dodają każdemu z nas siłę na przetrwanie. Wystrój i dekoracje przypominały o nadchodzących świętach i takiej atmosferze przebiegało to spotkanie.

Spotkanie to, miało miejsce dzień po spotkaniu intergrupy „MOST”, które odbyło się w Osiedlowym Domu Kultury w Zarębie, na zaproszenie Grupy AA „Pokora”. Ze strony osadzonych wzięło w nim udział kilkanaście osób.

Na zakończenie składano sobie życzenia : zdrowia i radości, siły i nadziei.

Spotkanie zorganizowała psycholog Joanna Galińska - opiekun grup AA i AN, to na jej ręce składano podziękowania za stworzenie atmosfery zbliżających się świąt.

http://www.sw.gov.pl

Jak naprawić błędy?

Aby naprawić błędy, trzeba najpierw postawić diagnozę, opartą o pełną analizę wszystkich niedociągnięć. Bez pełnego dobrej woli i wytrwałości wysiłku w tym kierunku nasza trzeźwość i dobre samopoczucie będą nadal chwiejne.
12 Kroków i 12 Tradycji str. 44

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

- Czy zdaję sobie sprawę, że bez gruntownego i odważnego obrachunku moralnego nadal zagraża mi powrót do picia?
- Czy odnoszę się z dezaprobatą do postępowania innych uczestników AA, gdy różni się ono od mojego, czy też próbuje czegoś się od nich nauczyć?

Uraza i złość nadal mną kierują?

Skłonność do urazy i łatwość popadania w złość to nasz grzech numer jeden.
Trwała uraza jest naszym głównym nieprzyjacielem. Doprowadza ona do upadku więcej alkoholików, niż jakakolwiek inna przyczyna. Wywodzą się z niej różne choroby naszego ducha.
Anonimowi Alkoholicy str.55

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

- Czy nadal kieruje mną złość i uraza?
- Czy nadal głównym moim zajęciem jest użalanie się nad sobą?

Wiktora Osiatyńskiego "Litacja"

We Lwowie zaprezentowano książkę, która opowiada jak uratować się od alkoholizmu.
Na prezentację ukraińskiego przekładu książki Wiktora Osiatyńskiego «Rehab», która w przekładzie Olgi Soljar ukazała się pod tytułem «25 dni i jeszcze 20 lat. Z doświadczeń trzeźwego alkoholika. "Rehab" edytowana przez wydawnictwo «Swiczado», istniejące przy lwowskim klasztorze Braci Studytów, przybył sam jej autor – 62-letni doktor socjologii i doktor habilitowany nauk humanistycznych. O tym dzisiaj, 25 czerwca, powiadomił korespondent ZIK.

To już nie pierwsza książka o podobnej tematyce, która ukazała się w wydawnictwie «Swiczado». Na spotkaniu z Wiktorem Osiatyńskim zostały zaprezentowane książki: «Alkohol: Jak wyrwać się z zaczarowanego kręgu» J. Kyryka oraz «Początek w AA. Życie w trzeźwości» B. Hamiltona. W wydawnictwie ma się ukazać jeszcze jedna książka W. Osiatyńskiego – «Litacja», będąca kontynuacją "Rehabu"

Profesor Wiktor Osiatyński, który nigdy przedtem nie był we Lwowie, był zachwycony nie tylko melodyjnością języka ukraińskiego, ale i tym, że mógł przyjechać do naszego miasta ze swoją żoną i towarzyszką życia Ewą, która sprawuje pieczę nad powstaniem sieci centrów rehabilitacyjnych dla osób uzależnionych w zakładach penitencjarnych.

źródło: ZIK

 Wywiad w TVN 24

Wybaczyć sobie

Trudne, ale możliwe, najważniejsza idea to wybaczenie samemu sobie. Nie jest to łatwe, ponieważ najczęściej wewnętrzny krytyk jest bardzo rozbudowanym elementem naszej psychiki i nie daje on spokoju, gdy popełnimy jakiś błąd. Wybaczenie sobie wszelkich negatywnych zachowań (wybaczanie to nie „puszczanie płazem” i uznanie sprawy za nieważną, a raczej uznanie swojej odpowiedzialności bez poczucia winy) jest aktem wielce oczyszczającym i dającym przestrzeń na wprowadzanie zmian i uleczenie duszy oraz psychiki. Ciągłe biczowanie się powoduje mentalne i emocjonalne utknięcie w przeszłych zdarzeniach, co nie sprzyja rozwojowi.

Zastanów się, co możesz sobie już teraz, od ręki wybaczyć? Zrób to w jakiś symboliczny sposób, pomedytuj nad tym lub porozmawiaj sam ze sobą. Rozważ motywy swojego postępowania i zauważ, że w tamtym momencie działałeś w sposób, który wydawał się całkiem dobry. Za każdym działaniem, nawet tym „najgorszym”, kryje się jakaś pozytywna intencja (może to być na przykład obrona siebie lub czegoś ważnego, ochrona poczucia własnej wartości, uchronienie przed odrzuceniem przez innych). Uznaj to. Podobnie możesz zrobić w stosunku do kogoś, kto, jak uważasz, wyrządził ci krzywdę. Warto.

Czy oszukuję siebie i wspólnotę?

Jednym z celów owego remanentu jest ujawnienie przedmiotów uszkodzonych lub nienadających się do sprzedaży oraz szybkie pozbycie się ich. Jeśli właściciel przedsiębiorstwa chce odnosić sukcesy, nie może sam siebie oszukiwać.
Anonimowi Alkoholicy str. 54-55

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny.

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

 - Czy uważam, że może jednak, obrachunek moralny mnie nie dotyczy?
 - Czy mogę taki obrachunek zrobić na meetingu albo w konfesjonale?
 - Czy moja grupa zawsze bierze pod uwagę dobro całej Wspólnoty AA, organizując np. meeting opłatkowy albo wigilijny ?

Czy jestem odpowiedzialny?

W końcu zrozumieliśmy, że obrachunek moralny dotyczy nas, a nie innych ludzi. Tak więc przyznając się uczciwie do naszych wad, przejawiamy szczerą wolę poprawy.
JAK TO WIDZI BILL, STR.222

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

- Czemu alkoholik tak niechętnie przyjmuje na siebie odpowiedzialność?
- Co blokowało mnie przed podjęciem gruntownego i odważnego obrachunku moralnego?
- Czy upieram się, że istnieje zaledwie kilka właściwych sposobów działania w AA?

Co piąty 11-latek pije piwo!

Co szósty młody Polak przechodzi inicjację alkoholową poniżej 11. roku życia, a po przekroczeniu tego wieku piwo pije już co piąty. Większość 11-latków spożywających alkohol przyznaje się do upicia – wynika z raportu Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych do którego dotarł portal tvp.info. – W Polsce istnieje przyzwolenie społeczne na picie alkoholu przez dzieci – alarmuje terapeutka uzależnień Lubomira Szawdyn.

PARPA każdego roku przygotowuje sprawozdanie z realizacji ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Najnowsze opracowanie dotyczy 2010 roku i w dużej części poświęcone jest spożyciu alkoholu przez młodzież i dzieci. PARPA powołuje się na badania m.in. Instytutu Matki i Dziecka oraz Pracowni Profilaktyki Młodzieżowej Pro-M Instytutu Psychiatrii i Neurologii. Wynika z nich, że młodzi Polacy piją mniej niż przed laty, jednak wciąż zdecydowanie za dużo.


Szczególnie szokujące wydają się być dane dotyczące wieku inicjacji alkoholowej. Co szósty Polak zaczyna pić jeszcze przed 11. rokiem życia. Z kolei przed 13. rokiem życia alkoholu spróbowało już co trzecie dziecko. Z badań wynika, że dzieci najchętniej sięgają po piwo. Do kontaktu z tym trunkiem przyznaje się 18 proc. 11-latków i 40 proc. 13-latkow. Uwagę zwraca też duża grupa dzieci, które przyznają się do upicia. Upojenie alkoholowe ma za sobą już 8 proc. 11-latków i 25 proc. 13-latków. 4 proc. 13-latków upija się kilka razy w miesiącu.

Zdaniem dyrektora PARPA Krzysztofa Brzózki, dzieci najczęściej sięgają po alkohol, bo chcą poeksperymentować. – Często biorą przykład z pijących dorosłych oraz ulegają wpływom rówieśników. Niebagatelny wpływ ma też styl życia prezentowany w mediach i w reklamach. Można z nich wywnioskować, że alkohol oznacza dobrą zabawę i życie na wysokich obrotach – tłumaczy.

– Dzieci w Polsce piją, bo nikogo nie obchodzi ich los. Są przedmiotami, które wkłada się do fotelika i wiezie do szkoły, która ma je wychować. W domu nikt nie zwraca uwagi na dzieci. Pije się przy nich od rana do wieczora – mówi z kolei Lubomira Szawdyn psychiatra i psychoterapeutka uzależnień. – Poza tym zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim to w Polsce fikcja. Gdy reaguję na sprzedaż alkoholu dziecku, ludzie patrzą mnie jak na durnia, że się wtrąca w nie swoje sprawy – dodaje.

Zdaniem specjalistów, w celu przeciwdziałania uzależnieniom wśród dzieci powinno utrudnić się w Polsce dostęp do alkoholu i ograniczyć reklamy piwa. Obecnie można je reklamować po godz. 20 w telewizji oraz na billboardach. Musi jedynie znaleźć się na nich informacja o szkodliwości alkoholu. – Picie alkoholu przez młodzież to poważny problem społeczny. Alkohol odpowiada za jedną czwartą wszystkich nagłych zgonów ludzi między 15 a 29 rokiem życia – zaznacza Krzysztof Brzózka.

Z raportu PARPA wynika, że spożycie alkoholu wśród ogółu Polaków minimalnie się zmniejsza. W 2010 roku statystyczny Polak wypił rocznie 9,02 litra czystego alkoholu. To o 0,04 litra mniej niż w 2009 roku. Fachowcy tłumaczą spadek ilości spożywanego alkoholu podwyżką podatku akcyzowego w 2009 roku. W strukturze spożycia dominuje piwo i wódka, a udział wina z każdym rokiem jest coraz niższy. Zdaniem PARPA, od alkoholu uzależnionych jest 850 tys. Polaków, a w sposób szkodliwy spożywa go 3,6 mln osób.

Wiktor Ferfecki

źródło: Na sygnale

Czy to wszystko przez alkohol?

Alkohol jest bowiem symptomem naszej choroby. Musieliśmy zatem dotrzeć do jej istotnych przyczyn i warunków, które sprzyjały jej rozwojowi. 
ANONIMOWI ALKOHOLICY STR 54

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

- Czy uważam, że wszystkie moje problemy były spowodowane przez alkohol?
- Czy odstawienie alkoholu, jest wystarczające, aby wieść wartościowe i pożyteczne życie?
- Czy można tę tradycję zastosować poza naszą Wspólnotą, jeżeli tak, to w jaki sposób?

Czy uważam, że moja grupa może robić co jej się żywnie podoba?

Następnie podjęliśmy dalsze energiczne działanie, których pierwszym etapem było uporządkowanie spraw osobistych. Wielu z nas nigdy przedtem nawet nie usiłowała tego robić. Nasza decyzja w tej mierze, aczkolwiek niezbędna, nie przyniosłaby trwałych skutków, gdyby nie towarzyszył jej natychmiastowy wysiłek mający na celu usunięcie z nas wszystkiego co hamowało nasz rozwój.
ANONIMOWI ALKOHOLICY str.54

Krok IV
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

Tradycja IV
Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem tych, które dotyczą innych grup lub AA jak całości.

- Czy do zrobienia Kroku Czwartego jest mi potrzebny sponsor?
- Czy muszę zrobić obrachunek moralny, aby uporządkować sprawy osobiste?