Trwała uraza jest naszym głównym nieprzyjacielem. Doprowadza do upadku więcej alkoholików niż jakakolwiek inna przyczyna. Wywodzą się z niej różne choroby naszego ducha. Bo przecież byliśmy również schorowani na duchu. Przezwyciężając chorobę ducha wzmacniamy się jednocześnie psychicznie i fizycznie
Analizują przypadki naszych uraz i niechęci sporządziliśmy listę osób, instytucji i zasad moralnych, które wprawiały nas w złość wywoływały niechęc. Pytaliśmy samych siebie o przyczyny naszych wrogich uczuć. Większości przypadków okazywało się, że poczuliśmy się dotknięci lub zagrożeni w naszym poczuciu godności, pozycji majątkowej, naszych stosunkach intymnych, włącznie ze sferą seksualną. Stąd też byliśmy rozdrażnieni i wściekli.
Pełen żalów i zajadłych pretensji list może być cudownym wentylem bezpieczeństwa - pod warunkiem, że w pobliżu stoi kosz na śmieci.
Jak to widzi Bill, s. 39
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz