Dzielimy się informacjami, doświadczeniami narosłymi wokół programu 12 Kroków i stosujących go, by wymieniać je i by dać szanse zdobycia o nich wiedzy nieuzależnionym.

Stoimy - i upadamy - razem


Tak jak Dwanaście Kroków nie bez powodu napisane jest w określonej kolejności, podobnie rzecz ma się z Dwunastoma Tradycjami. Pierwszy Krok i Pierwsza Tradycja mają wpoić mi dość pokory, ażebym miał szansę przeżyć. Razem stanowią podstawę, na której oparte są wszystkie pozostałe Kroki i Tradycje. Proces ukrócania ego pozwala mi wzrastać jako jednostce z pomocą Kroków i jako członkowi grupy - z pomocą Tradycji.
Pełna akceptacja Tradycji Pierwszej pozwala mi odłożyć na bok osobiste ambicje, lęki i złość, kiedy kolidują one z naszym wspólnym dobrem, pozwalając mi tym samym pracować z innymi na rzecz wzajemnego wspierania się w przetrwaniu. Bez Pierwszej Tradycji miałbym niewielkie szanse na utrzymanie jedności, jakiej trzeba, by skutecznie pracować z innymi; bez niej rozsypałyby się też pozostałe Tradycje, cała Wspólnota i moje życie.




Usuwanie zagrożeń dla trzeźwości



... z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.


Krok Dziewiąty przywraca mi poczucie przynależności - nie tylko do rodziny ludzkiej, ale także do codziennego życia w świecie. Najpierw Krok ten sprawia, że opuszczam bezpieczną atmosferę AA, aby zetknąć się z ludźmi spoza Wspólnoty, z "ludźmi z zewnątrz" - i odbywam to spotkanie na ich warunkach, a nie na moich.
Działanie to budzi strach, ale jest też niezbędne, jeśli mam wrócić do "normalnego" życia. Później Krok Dziewiąty pozwala mi usunąć zagrożenia dla trzeźwości, uleczając moje dawne związki i relacje z ludźmi. Wskazuje mi on drogę do bardziej pogodnej trzeźwości, pozwalając mi uprzątnąć rumowisko przeszłości, które w innym razie mogłoby być dla mnie śmiertelnie niebezpieczne.


Równowaga emocjonalna


Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe...


Gdy robię przegląd moich lat picia, przypominam sobie wielu ludzi, którzy tylko okazjonalnie otarli się o moje życie, ale których dni zakłóciłem swoją złością i sarkazmem. Ludzi tych nie jestem w stanie odnaleźć, więc nie mogę im bezpośrednio zadośćuczynić.
Jedyne zadośćuczynienie, jakiego mogę dokonać wobec tych zaginionych bez śladu osób, jedyna "zmiana na lepsze", jaką mogę im zaoferować - to zadośćuczynienie niebezpośrednie, dokonane wobec innych ludzi, których drogi życiowe przecinają się na krótko z moją.
Uprzejmość i życzliwość - jeśli ćwiczę je regularnie - pomagają mi żyć w stanie równowagi emocjonalnej, w spokoju i zgodzie ze sobą.


Prośba o pomoc i opieke


Sam nie dawałem sobie rady z życiem.
Próbowałem tej drogi, ale nic z tego nie wyszło.
Przez mój "najcięższy grzech" sięgnąłem najniższego dna,
i - niezdolny nawet do codziennego funkcjonowania - zaakceptowałem fakt, że rozpaczliwie potrzebuję pomocy.
Zaprzestałem walki i całkowicie poddałem się Bogu.
I dopiero wtedy zacząłem dorastać! Bóg wszystko mi przebaczył.
Lekarze wątpili, czy przeżyję, więc musiała mnie uratować Siła Wyższa.
Teraz ja sam również sobie przebaczam i cieszę się wolnością, której nigdy przedtem nie zaznałem.
Swoje serce i umysł otworzyłem na Boga.
Im więcej się uczę, tym mniej wiem - co rozwija we mnie pokorę - ale szczerze chcę nadal wzrastać.
Cieszę się też pogodą ducha, ale tylko wtedy, gdy całkowicie powierzam swoje
życie Bogu. Dopóki jestem uczciwy wobec siebie i proszę Go o pomoc, dopóty
mogę wieść to przynoszące satysfakcję życie.
"Tylko dzisiaj" dążę do spełnienia w życiu Jego woli wobec mnie - na trzeźwo.
Dziękuję Mu, że mogę dziś wybrać niepicie.
Dzisiaj życie jest piękne!




Dziewiąty Krok programu Anonimowych Alkoholików


Jak wyzdrowieć z alkoholizmu robiąc 12 kroków
w sposób opisany w Wielkiej Księdze

"Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych"

Tu nie chodzi o zwykłe przeproszenie, lecz o rzeczywiste działanie, poprawę, dowody zmiany. Tylko działanie może dać rezultaty.

"Kiedy patrzymy na listę naszych znajomych I przyjaciół ...
... Nie będziemy pełzać przed nikim."
(Anonimowi Alkoholicy - str. 66, trzeci akapit do str. 72 przed trzecim akapitem)


Na stronie 72 znajdują się obietnice Kroku Dziewiątego.

"Jeśli ten etap naszego rozwoju przychodzi nam z wielkim trudem ...
... zawsze materializują się, jeśli nad nimi pracujemy."
(Anonimowi Alkoholicy - str. 72, trzeci akapit)

Dobrym przykładem Kroku Dziewiątego jest historia Dr-a Boba.
Bob nie był w stanie utrzymać trwałej trzeźwości dopóki nie dokonał zadośćuczynienia.

"Kiedy nasz przyjaciel opowiedział temu człowiekowi ...
... złą reputację na, którą zapracował przez trzydzieści lat picia."
(Anonimowi Alkoholicy - str. 136 , pierwszy akapit)

źródło: 12krokow.webpark.pl

Tradycja 9 Wspólnoty AA


„Anonimowi Alkoholicy nie powinni nigdy stać się organizacją; dopuszcza się jednak tworzenie służb i komisji bezpośrednio odpowiedzialnych wobec tych, którym służą”.

A.A., as such, ought never be organized; but we may create service boards or committees directly responsible to those they serve.

A w pełnej wersji:
W każdej grupie AA powinno istnieć możliwie jak najmniej organizacji. Rotacja jest najlepszym rozwiązaniem. Grupa wybiera mandatariusza, rzecznika i skarbnika - służby te są rotacyjne. Wielkomiejskie grupy łączą się w intergrupy a te z kolei tworzą regiony, które często zatrudniają sekretarkę na pełnym etacie. Powiernicy Rady Usług Ogólnych są w istocie takim Komitetem Usług Ogólnych dla całego AA. Stoją oni na straży naszych Tradycji, otrzymując od grup AA dobrowolne datki, z których utrzymują Biuro Usług Ogólnych w Nowym Jorku. Są oni upoważnieni przez grupy do reprezentowania całego AA na zewnątrz, a także dbają o merytoryczną treść naszego głównego czasopisma „AA Grapevine". Wszyscy nasi reprezentanci powinni kierować się duchem służby, bo prawdziwi przywódcy w AA są jedynie zaufanymi i doświadczonymi sługami całej wspólnoty. Ich stanowiska nie dają im żadnej władzy; oni nami nie rządzą. Warunkiem ich przydatności jest powszechny szacunek.

1. Czy nadal próbuję dyrygować wszystkimi w AA i narzucać swoją wolę?
2. Czy opieram się przyjętym w AA zwyczajom i obowiązującym zasadom zachowania, ponieważ odbieram je jako zagrożenie dla mojej wolności?
3. Czy jestem wystarczająco dojrzały, aby zrozumieć znaczenie wszystkich elementów Programu i korzystać z nich chociaż nikt mnie do tego nie zmusza z poczuciem osobistej odpowiedzialności?
4. Czy podejmując się zrobienia czegoś w AA ćwiczę przy tym cierpliwość i pokorę?
5. Czy jestem świadom swojej odpowiedzialności wobec wszystkich tych którym służę w AA?
6. Dlaczego żadna grupa AA nie potrzebuje statutu ani regulaminu?
7. Czy gdy nadchodzi pora, umiem zresztą z korzyścią dla siebie godnie zrzec się pełnionej w AA funkcji służebnej?
8. W jaki sposób rotacja osób pełniących różne funkcje służebne w AA wiąże się z anonimowością? A z pokorą?

Krok IX Programu Wspólnoty AA


„Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych”.

Made direct amends to such people wherever possible, except when to do
so would injure them or others.

1. Naprawianie szkód – od kogo zaczynam?
2. Czy powinienem kupować własny spokój ducha, za cenę spokoju innych ludzi?
3. Jak działają na mnie reakcje ludzi, do których zwracam się w ramach Dziewiątego Kroku?
4. Ostrożność a tchórzostwo? (przykłady z własnego życia)
5. Czy za wszelką cenę unikam sprawiania bólu osobom trzecim, kimkolwiek by one nie były?
6. Czy zwracam się w sprawach wątpliwych do sponsora, Boga, czy innego doświadczonego Aowca?
7. Czy mam pełną gotowość do zadośćuczynienia?
8. Czy mam gotowość ponoszenia konsekwencji własnych działań? Czy jestem odpowiedzialny?
9. Czy dzisiaj jest pierwszym dniem reszty mojego życia?
10. Czy Bóg – jakkolwiek Go pojmuję – przemawia do mnie przez ludzi?
11. Czy sprawiam innym przyjemności?
12. Dobre uczynki to przyczyna, czy skutek doskonalenia się?
13. Czy zadośćuczynienie to to samo, co przeproszenie? Kiedy słowo „przepraszam” wystarczy?
14. Kiedyś samowolnie krzywdziłem. Czy teraz samowolnie, według własnego widzimisię, bez porozumienia z osobą skrzywdzoną, chcę jej zadośćuczynić?
15. Co chcę osiągnąć poprzez dokonanie zadośćuczynienia? Czemu i komu ma ono służyć?