Dzielimy się informacjami, doświadczeniami narosłymi wokół programu 12 Kroków i stosujących go, by wymieniać je i by dać szanse zdobycia o nich wiedzy nieuzależnionym.

Problemy czy rozwiązania?

Jakże ...łatwo zaniechać duchowego programu nowego życia! Jak łatwo jest spocząć na laurach! Jeśli tak postąpimy wpadniemy w nowe kłopoty. Alkohol to wyrafinowany wróg."
Anonimowi alkoholicy str 73 

- Czy często skupiam się na problemach a nie na rozwiązaniach?
- Co ja planuję ? efekty czy działania?
- Czy codziennie wieczorem robię obrachunek moralny ? (na piśmie? czy w głowie?) i po co to robię?

Krok IX
"Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów."

Tradycja IX
"Żadna grupa ani żaden członek AA nie powinni nigdy wyrażać swych opinii na temat kontrowersyjnych spraw spoza wspólnoty, a w szczególności na temat polityki, ustawodawstwa alkoholowego lub sekt religijnych, w taki sposób, który mógłby sugerować, że jest to opinia AA. Grupy Anonimowych Alkoholików nie walczą z nikim, a w tego rodzaju sprawach w ogóle nie wyrażają swoich opinii." (wersja dłuższa)

Jak pogodzić duchowość z religijnością człowieka....

Często duchowość jest rozpatrywana w dwóch nurtach: Po pierwsze utożsamiana zostaje z religią, a po drugie zabiega się, aby oddzielić oba pojęcia. Duchowość w drugiej sytuacji jest rozumiana jako indywidualne i osobiste doświadczenie człowieka. W związku z czym istotę duchowości stanowi transcendencja rozumiana jako wykroczenie poza JA realne. Religia pojmowana jest tutaj zaś jako fenomen społeczny oraz zinstucjonalizowany.
 
Gdy duchowość dokonuje się w ramach jakiejś kultury, religii wówczas jej język, praktyki i zwyczaje przybierają taki wyraz, jaki proponuje dana kultura czy religia. Przekazywanie z pokolenia na pokolenie podtrzymuje tradycje.

W religii chrześcijańskiej dla św. Pawła osoby duchowe to ci, „którzy są z Ducha”, to ludzie otwarci na Ducha Bożego. Mówi on też, że człowiek może postępować „według ciała”. Oznacza to życie zgodnie z czysto egocentrycznymi skłonnościami, co jest nieuchronne u osób niedojrzałych w wierze. Św. Paweł poszukuje duchowej dojrzałości i życia zgodnego z natchnieniem Ducha Bożego. Człowieka w ten sposób żyjącego charakteryzuje: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie”. Św. Paweł zachęca, żeby w swoim życiu mieć zawsze na uwadze „prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie”, i które „wyzwoliło [was] spod prawa grzechu i śmierci”. Dla uczniów Chrystusa to sposób życia i najważniejsza cecha „osoby duchowej.” Chrześcijaństwo w odniesieniu do Chrystusa uczy nas, aby kochać i przyjmować z miłością
i przyjaźnią samych siebie i innych ludzi.

Każdy człowiek przychodząc na świat przynosi ze sobą pragnienie Boga. Jest ono jego najgłębszą tęsknotą i najdrogocenniejszym skarbem. To pragnienie nadaje sens i znaczenie ludzkiemu istnieniu niezależnie od tego czy ktoś jest religijny czy nie. Niektórzy ludzie przestają dostrzegać to pragnienie lub tłumią je głęboko w sobie szukając sobie coraz to nowych zainteresowań. Człowiek może przeżywać je w innej formie niż szukane Boga.

Człowiek może być też nieświadomy tego pragnienia, ale ono może się objawiać jako tęsknota za dopełnieniem, spełnieniem, pełnią. Jakkolwiek człowiek by tego nie opisywał, tęskni on za miłością: pragnienie być kochanym i zbliżać się do źródła miłości. Taka tęsknota jest źródłem naszych najgłębszych nadziei i najszlachetniejszych marzeń. To Bóg stwarza człowieka i zasiewa jednocześnie w jego sercu ziarno pragnienia. W ciągu całego życia człowieka Bóg podsyca to pragnienia miłości kierując człowieka do spełnienia dwóch przykazań: miłości Boga i miłości bliźniego swego jak siebie samego. Z Bożą łaską człowiek jest zdolny wypełniać te przykazania i być szczęśliwym i spełnionym.

Człowiek sam z siebie nie jest w stanie podążać za głosem Boga. Wynika to z przypowieści o raju, gdzie natura ludzka została zraniona grzechem pierworodnym, a tym samym narażona na pokusy i przywiązanie. Również i miłość człowieka została zraniona i umiłowanie Boga, bliźniego i siebie nie jest czyste ani pełne. W ten sposób można opisać naturę kondycji duchowej człowieka: Bóg stwarza nas dla miłości i wolności, przywiązania nas zniewalają, łaska zaś niezbędna jest do wybawienia.
To pragnienie Boga stanowi najważniejszy aspekt człowieczeństwa. Jest to najcenniejszy skarb człowieka, który nadaje egzystencji ludzkiej sens i kierunek, a tym samym stanowi o jego duchowości. Religia określa dla duchowości metafory, narracje, przekonania, rytuały, praktyki społeczne i formy wspólnoty konkretnych ludzi, którzy dostarczają narzędzi i sposobów rozwoju duchowego. Bóg jest w tym sensie kryterium i centrum więzi oraz relacji. Osoba religijna rozwijając swój związek z Bogiem ma szansę właściwego spojrzenia na pozostałe swoje relacje. Religijność jest kojarzona z tradycyjnymi formami wyrazu, praktykami grupowymi w odniesieniu do instytucji religijnych, zaś duchowość jest przedstawiana jako poszukiwanie uniwersalnej prawdy lub przekonań, według których osoba odnosi się do świata, i które to nadają znaczenie jej egzystencji.
Duchowość możemy rozumieć jako poszukiwanie indywidualnych dążeń do przeżywania doświadczeń religijnych, sensu życia czy budowania relacji interpersonalnych oraz docierania do sacrum. O religijności można mówić jako o przekonaniu i uczestnictwie w przygotowanych praktykach religijnych typowych dla danej tradycji – „uczęszczanie” do kościoła, wykonywanie rytuałów religijnych, przynależność do określonego Kościoła, przywiązanie do przekonań, które zostają ujęte w określone dogmaty. Duchowość raczej odnosi się do doświadczenia i uczuć, jakie pojawiają się w stosunku do sacrum.

Duchowość umożliwia odkrycie odpowiedzialnego stylu życia zgodnie z naturą człowieka i jego najgłębszymi aspiracjami. Religijność umożliwia zrealizowanie takiego stylu życia w praktyce. Dojrzała religijność uczy życia, ponieważ umożliwia odkrycie prawdy i dorastanie do miłości. Religijność niedojrzała stanowi jakąś formę ucieczki od życia, zastępuje życie.
Jednak zbudowanie dojrzałej religijności nie jest możliwe bez pogłębiania życia duchowego. Człowiek, który przeżywa siebie tylko w wymiarze cielesnym czy emocjonalnym, ubogi duchowo, nie jest zdolny, aby budować osobistą więź przyjaźni z Bogiem. Potrzeby duchowe nie są tak krzykliwe i tak wyraźnie odczuwane przez człowieka jak potrzeby cielesne czy emocjonalne, dlatego świadome i odpowiedzialne pokierowanie własnym życiem wymaga zatroszczenia się o pogłębiony rozwój duchowy.

Rozwój ten nie jest bowiem procesem spontanicznym. Człowiek powinien szukać wspólnoty i praktyk, które umożliwią mu narzędzia do rozwoju duchowego. Dobrymi formami i praktykami są praktyki religijne, które będą pomagać człowiekowi, by odkrywał on kim jest i po co żyje, a także by poszerzał swoje horyzonty ideałów i aspiracji. Uczestniczenie we wspólnocie religijnej uczy dojrzałego i uczciwego myślenia o własnym życiu, pomaga w osiągnięciu wewnętrznej ciszy, ukazuje podstawowe pytania o sens życia, o hierarchię wartości, o zasady postępowania, uczy odróżniania dobra od zła, prawdy od kłamstwa, demaskuje wypaczone wizje człowieka, a także takie style życia, które okazują się drogą do cierpienia i krzywdy, do niszczenia siebie i innych.
Sprawdzianem dojrzałej religijności jest nawiązanie osobowej więzi z Bogiem opartej na zaufaniu i posłuszeństwie Jego woli. Przykazania Boże nie są traktowane jako ciężar czy ograniczenie wolności, ale są mądrością i siłą człowieka. Jest on przekonany, że warto słuchać bardziej Boga niż ludzi czy samego siebie, a odkrywanie i pełnienie Jego woli jest sprawą najważniejszą. Kolejnym sprawdzianem dojrzałej religijności jest zdolność człowieka do przyjęcia samego siebie i drugiego człowieka z miłością i życzliwością.

W skrajnych sytuacjach praktyki religijne mogą działać na niekorzyść życia duchowego. Zdarza się, że zostaje naruszone wtedy poczucie więzi, a także zostaje zaburzona zdolność do wchodzenia w relacje z innymi. Czasem ludzie posługując się argumentami religijnymi wspierają rasizm, przemoc wobec kobiet i dzieci czy usprawiedliwiają morderstwo jako rzekome współczucie i chęć pomocy w przejściu do lepszego życia, a tym samym działają na niekorzyść życia duchowego osoby.
Duchowość pozbawiona religijności może być przedsięwzięciem narcystycznym, skoncentrowanym wyłącznie na rozwoju osobistym. Człowiek w takim przypadku dowolnie podejmuje i bezładnie wybiera z rozmaitych źródeł pewne przekonania i praktyki. Może to oznaczać, że osoba wybiera to, co dla niej łatwe i przyjemne a pomija to, co niewygodne. Osoba dążąc do rozwoju osobistego zapomina o budowaniu dojrzałych relacji z drugim człowiekiem, a w efekcie końcowym staje się to szkodliwe dla dojrzałej duchowości, bo buduje jego egoizm i egocentryzm, pozbawia dojrzałych relacji z Bogiem, drugim człowiekiem i samym sobą.

Autor: Agata Niedźwiecka

Bibliografia:
1. Buksik, D., Kryzys duchowości człowieka, [w:] Starzomska M., Jankowska M. (red.), Oblicza kryzysu we współczesnym świecie, Warszawa, 2010
2. Dziewiecki M., Rozwój duchowy jako warunek trwałej trzeźwości w sytuacji choroby alkoholowej, w: Postępy Psychiatrii i Neurologii, nr 3/1992
3. Dziewiecki M., W poszukiwaniu dojrzałości duchowej, [w:] Przyczyna W. (red.), Trzymajcie się mocno słowa życia. Rekolekcje dla młodzieży, Kraków 1999
4. Griffith J.L., Griffith M. E., Odkrywanie duchowości w psychoterapii, Kraków 2008
5. Jarosz M., Pojęcie duchowości w psychologii, [w:] Gorbaniuk O., Kostrubiec-Wojtachnio B., Musiał D., Wiechetek M. (red.), Studia z Psychologii w KUL, t.16, Lublin 2010
6. May G.G., Uzależnienie i łaska, Poznań 2011
7. Wiseman J. A., Historia duchowości chrześcijańskiej, Kraków 2009

źródło:  http://duchowosc.com.pl

Anonimowi Alkoholicy tylko dla katolików?

"Grupy AA nie są własnością Kościoła ani księdza czy terapeuty, nie są grupami przykościelnymi, choć mogą gromadzić się przy kościele, ani nie są grupami terapeutycznymi. Mają własną autonomię i niezależność wynikającą z programu i Tradycji. Członków grup AA o zabarwieniu dewocyjnym: „apostołów”, „cudownie nawiedzonych”, „kaznodziejów” proponuję potraktować jako „margines”… 
Historia AA w Polsce” s. 267

Nie interesuje nas to, jakie są wierzenia naszych członków. Są to sprawy całkowicie prywatne. 

Anonimowi Akoholicy str. 23

"Po pierwsze, Anonimowi Alkoholicy nie wymagają od ciebie, żebyś w cokolwiek wierzył"
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str. 28

  - Czy kiedykolwiek, komukolwiek w AA, w jakikolwiek sposób, próbowałem narzucać swoją koncepcję Siły wyższej, przekonywać go do niej? A może twierdziłem, że AA sugeruje jakąś konkretną religię albo wyznanie? Jeśli tak, to jak planuję za to zadośćuczynić?
  - Czy jestem przebudzony duchowo?


 Krok IX
"Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych."

 Tradycja IX
"W każdej grupie AA powinno istnieć możliwie jak najmniej organizacji. Rotacja jest najlepszym rozwiązaniem. Grupa wybiera mandatariusza, rzecznika i skarbnika - służby te są rotacyjne. Wielkomiejskie grupy łączą się w intergrupy a te z kolei tworzą regiony, które często zatrudniają sekretarkę na pełnym etacie. Powiernicy Rady Usług Ogólnych są w istocie takim Komitetem Usług Ogólnych dla całego AA. Stoją oni na straży naszych Tradycji, otrzymując od grup AA dobrowolne datki, z których utrzymują Biuro Usług Ogólnych w Nowym Jorku. Są oni upoważnieni przez grupy do reprezentowania całego AA na zewnątrz, a także dbają o merytoryczną treść naszego głównego czasopisma „AA Grapevine". Wszyscy nasi reprezentanci powinni kierować się duchem służby, bo prawdziwi przywódcy w AA są jedynie zaufanymi i doświadczonymi sługami całej wspólnoty. Ich stanowiska nie dają im żadnej władzy; oni nami nie rządzą. Warunkiem ich przydatności jest powszechny szacunek." (wersja dłuższa)

Samolubne nawyki niszczą ognisko domowe

"Alkoholika można przyrównać do huraganu, niszczącego życie innych ludzi. Łamie serca, niszczy stosunki rodzinne, rujnuje uczucia. Jego bezwzględne, samolubne nawyki niszczą ognisko domowe"
Anonimowi Alkoholicy str. 71
"Najbardziej nielubianą postacią w AA jest przepełniony mądrością weteran, który po przeniesieniu się do nowej grupy zaczyna wszystkich pouczać, co mają robić"

- Wiele razy obwiniałem swoich bliskich o to, że to przez nich piję. Czy powiedziałem im jasno i wyraźnie, że moje picie, to nigdy nie była ich wina? A może pasuje mi, by nadal żyli w poczuciu winy?
- Jak określiłbym swój stosunek do weteranów we Wspólnocie AA w Polsce i czy do wszystkich mam taki sam? Od czego to zależy?

 

 Krok IX
"Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych."

Tradycja IX
"W każdej grupie AA powinno istnieć możliwie jak najmniej organizacji. Rotacja jest najlepszym rozwiązaniem. Grupa wybiera mandatariusza, rzecznika i skarbnika - służby te są rotacyjne. Wielkomiejskie grupy łączą się w intergrupy a te z kolei tworzą regiony, które często zatrudniają sekretarkę na pełnym etacie. Powiernicy Rady Usług Ogólnych są w istocie takim Komitetem Usług Ogólnych dla całego AA. Stoją oni na straży naszych Tradycji, otrzymując od grup AA dobrowolne datki, z których utrzymują Biuro Usług Ogólnych w Nowym Jorku. Są oni upoważnieni przez grupy do reprezentowania całego AA na zewnątrz, a także dbają o merytoryczną treść naszego głównego czasopisma „AA Grapevine". Wszyscy nasi reprezentanci powinni kierować się duchem służby, bo prawdziwi przywódcy w AA są jedynie zaufanymi i doświadczonymi sługami całej wspólnoty. Ich stanowiska nie dają im żadnej władzy; oni nami nie rządzą. Warunkiem ich przydatności jest powszechny szacunek." (wersja dłuższa)

Cel spotkań AA

"Bez względu na to, jak nisko upadliśmy, dostrzeżemy że i z naszego doświadczenia mogą skorzystać inni"
Anonimowi Alkoholicy str. 72

- Czy można dokonać zadośćuczynienia e-mailem, esemesem, albo faksem?
- Co robię, by z mojego doświadczenia mogli korzystać inni?


Krok IX
"Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych."

 Tradycja IX
"W każdej grupie AA powinno istnieć możliwie jak najmniej organizacji. Rotacja jest najlepszym rozwiązaniem. Grupa wybiera mandatariusza, rzecznika i skarbnika - służby te są rotacyjne. Wielkomiejskie grupy łączą się w intergrupy a te z kolei tworzą regiony, które często zatrudniają sekretarkę na pełnym etacie. Powiernicy Rady Usług Ogólnych są w istocie takim Komitetem Usług Ogólnych dla całego AA. Stoją oni na straży naszych Tradycji, otrzymując od grup AA dobrowolne datki, z których utrzymują Biuro Usług Ogólnych w Nowym Jorku. Są oni upoważnieni przez grupy do reprezentowania całego AA na zewnątrz, a także dbają o merytoryczną treść naszego głównego czasopisma „AA Grapevine". Wszyscy nasi reprezentanci powinni kierować się duchem służby, bo prawdziwi przywódcy w AA są jedynie zaufanymi i doświadczonymi sługami całej wspólnoty. Ich stanowiska nie dają im żadnej władzy; oni nami nie rządzą. Warunkiem ich przydatności jest powszechny szacunek." (wersja dłuższa)

Przeprosiny

"Pokusa, aby darować sobie bardziej upokarzające i budzące lęk konfrontacje, które nadal stoją przed nami, może być bardzo silna"
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji str. 85

  - Czy zadośćuczynienie to to samo, co przeprosiny i czym są przeprosiny?
  - Jakie znam techniki, sposoby, metody i zasady pozwalające Wspólnocie AA skutecznie funkcjonować i na czym ta skuteczność ma polegać? Bo chyba nie wystarczy wyrzec się "bogactwa, prestiżu i władzy", by zapewnić sobie skuteczne funkcjonowanie?


Krok IX
"Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych."

 Tradycja IX
"W każdej grupie AA powinno istnieć możliwie jak najmniej organizacji. Rotacja jest najlepszym rozwiązaniem. Grupa wybiera mandatariusza, rzecznika i skarbnika - służby te są rotacyjne. Wielkomiejskie grupy łączą się w intergrupy a te z kolei tworzą regiony, które często zatrudniają sekretarkę na pełnym etacie. Powiernicy Rady Usług Ogólnych są w istocie takim Komitetem Usług Ogólnych dla całego AA. Stoją oni na straży naszych Tradycji, otrzymując od grup AA dobrowolne datki, z których utrzymują Biuro Usług Ogólnych w Nowym Jorku. Są oni upoważnieni przez grupy do reprezentowania całego AA na zewnątrz, a także dbają o merytoryczną treść naszego głównego czasopisma „AA Grapevine". Wszyscy nasi reprezentanci powinni kierować się duchem służby, bo prawdziwi przywódcy w AA są jedynie zaufanymi i doświadczonymi sługami całej wspólnoty. Ich stanowiska nie dają im żadnej władzy; oni nami nie rządzą. Warunkiem ich przydatności jest powszechny szacunek." (wersja dłuższa)

Zadośćuczynianie, kiedy zacząć?

Proces zadośćuczynienia zaczyna się już w chwili, gdy oświadczamy rodzinie, że mamy rzetelny zamiar spróbowania programu AA 
Dwanaście kroków i Dwanaście tradycji str. 83

  - Czy jestem przekonany, że proces zadośćuczynienia rozpoczyna się w chwili, gdy deklarujemy pokrzywdzonym członkom rodziny, że... "mamy zamiar spróbować" Programu AA?
  - Z jakich powodów i po co podejmuję się służby w AA?


 Krok IX
"Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych."

Tradycja IX
"W każdej grupie AA powinno istnieć możliwie jak najmniej organizacji. Rotacja jest najlepszym rozwiązaniem. Grupa wybiera mandatariusza, rzecznika i skarbnika - służby te są rotacyjne. Wielkomiejskie grupy łączą się w intergrupy a te z kolei tworzą regiony, które często zatrudniają sekretarkę na pełnym etacie. Powiernicy Rady Usług Ogólnych są w istocie takim Komitetem Usług Ogólnych dla całego AA. Stoją oni na straży naszych Tradycji, otrzymując od grup AA dobrowolne datki, z których utrzymują Biuro Usług Ogólnych w Nowym Jorku. Są oni upoważnieni przez grupy do reprezentowania całego AA na zewnątrz, a także dbają o merytoryczną treść naszego głównego czasopisma „AA Grapevine". Wszyscy nasi reprezentanci powinni kierować się duchem służby, bo prawdziwi przywódcy w AA są jedynie zaufanymi i doświadczonymi sługami całej wspólnoty. Ich stanowiska nie dają im żadnej władzy; oni nami nie rządzą. Warunkiem ich przydatności jest powszechny szacunek." (wersja dłuższa)