Dzielimy się informacjami, doświadczeniami narosłymi wokół programu 12 Kroków i stosujących go, by wymieniać je i by dać szanse zdobycia o nich wiedzy nieuzależnionym.

Pycha niszczy

"W zaślepieniu pychą najbardziej alarmująca jest łatwość, z jaką ją usprawiedliwiamy. Ale nie trzeba szukać daleko, żeby się przekonać, że ta zwodnicza odmiana samousprawiedliwienia się wszędzie i zawsze niszczy harmonię i miłość".
The Best of Bill s.41
 
 - Czy jestem w stanie rozpoznać  kiedy robię coś, w stanie zaślepienia pychą (czy nadal potrafię się samo usprawiedliwiać)?
 - Jak rozumiem (odczuwam) stan harmonii i miłości. Co jeszcze oprócz samousprawiedliwienia może mi ten stan zakłócić? 
 
Krok VII
 ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
"Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę". (wersja dłuższa) 

"Grunt to rodzinka"

Prezydent Miasta Mielca zaprasza na trzecią edycję bezalkoholowego pikniku rodzinnego „Grunt to rodzinka”, który odbędzie się w niedzielę 5 sierpnia 2012 r. na Placu Armii Krajowej w Mielcu. Założeniem pikniku jest stworzenie rodzinom przestrzeni do interesującego i aktywnego sposobu spędzania wolnego czasu w gronie najbliższych, jako najlepszej profilaktyki oraz istotnego czynnika wzmacniającego więzi rodzinne.
         Organizowany piknik świetnie wpisuje się w założenia ogólnopolskiej kampanii „Postaw na rodzinę", do którego przyłączyła się Gmina Miejska Mielec. Celem kampanii jest podnoszenie świadomości społeczeństwa na temat roli rodziny w profilaktyce różnego rodzaju zaburzeń i niepożądanych zachowań u dzieci i młodzieży oraz w promowaniu odpowiedzialnego rodzicielstwa.

Mimo wszystko

Ludzie są nierozsądni, nielogiczni, samolubni.
Kochaj ich. Mimo wszystko.

Jeśli czynisz dobro, ludzie oskarżą cię o egoistyczne pobudki.
Czyń dobro. Mimo wszystko.

Jeśli osiągniesz sukces, zyskasz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów.
Osiągaj sukcesy. Mimo wszystko.

To, co dzisiaj zrobiłeś dobrze, jutro będzie zapomniane.
Rób dobrze. Mimo wszystko.

Uczciwość i szczerość sprawią, że będziesz słaby.
Bądź uczciwy i szczery. Mimo wszystko.

To, co budujesz latami, może być zniszczone przez jedną noc.
Buduj. Mimo wszystko.

Ludzie naprawdę potrzebują pomocy, ale nie będą cię potrzebować, kiedy im pomożesz.
Pomagaj im. Mimo wszystko.

Daj światu, co masz najlepszego, a dostaniesz od świata po głowie.
Dawaj światu, co masz najlepszego.
Mimo wszystko...


 tekst znany jako modlitwa Matki Teresy z Kalkuty

"Pokora na dziś"

"Mogę osiągnąć ,,pokorę na dziś" tylko w takim stopniu, w jakim uda mi się trzymać z daleka od - z jednej strony - bagnistego grzęzawiska buntu i poczucia winy, z drugiej zaś - pięknej i czystej, ale jakże zwodniczej krainy, usianej pułapkami fałszywej dumy i próżności. Jedynie w ten sposób znajdę biegnącą między tymi skrajnościami drogę do pokory i utrzymam się na niej".
Jak to widzi Bill s.12
 
- Czy myśl, motto - ,,pokora tylko na dziś" ma dla mnie znaczenie (jak to rozumiem)?
- Czy w pojmowaniu (pracy) nad swoją pokorą patrzyłem na nią jako ,, wystrzeganie się stanów buntu, poczucia winy oraz fałszywej dumy i próżności"?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Związki z drugim człowiekiem

"Kiedy piliśmy, wielu z nas sporo czasu poświęcało na dumaniu nad więzami osobistymi. Niezależnie od tego, czy szło nam o przelotny romans czy długotrwały ,,znaczący związek", często zastanawialiśmy się nad naszymi głębokimi związkami, czy brakiem związków z innymi ludźmi".
Życie w trzeźwości s.92
 
 - Jak dziś wyglądają moje więzi z rodziną, czy dzięki programowi AA udało mi się je co najmniej poprawić?
  - Czy znane jest mi odczucie braku związków z innymi ludźmi, jak wygląda to dzisiaj?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

 Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Bywa i gorzej...

,,Bywa i gorzej, kiedy ogarnia nas tak silne poczucie buntu, że słowa modlitwy nie chcą nam przejść przez gardło. W takich przypadkach nie powinniśmy mieć sobie tego za złe, ale po prostu przeczekać niedobry moment i powrócić do modlitwy, kiedy tylko będzie to możliwe, świadomi, że znów znaleźliśmy się na dobrej drodze".
Przekaż Dalej s.379
 
 - Czy w trzeźwym życiu doświadczyłem silnego poczucia buntu, że słowa modlitwy nie chciały mi przejść przez gardło(w jakiej sytuacji)?
 - Czy zdarza mi się zbaczać, ze świadomie wybranej drogi, jaką jest program AA? 
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

 Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Kilka słów o alkoholizmie wśród młodzieży

Zjawisko używania alkoholu jest czymś powszechnie znanym i stanowi nieodzowny obraz naszej rzeczywistości, mimo że jest rozmaicie oceniany, traktowany czy wykorzystywany – nie podlega dyskusji jego stała obecność w naszym życiu. To, jak ta obecność i możliwe decydowanie o niej wygląda może i powinna zależeć od nas, jednak wpływ, jaki człowiek nań posiada i zeń korzysta bywa różny, za co odpowiada niezliczona wręcz liczba czynników. Używanie alkoholu, mimo że jest udziałem większości populacji, dla wyraźnej jej części stanowi problem w postaci szkód czy chorób z uzależnieniem włącznie, dla pozostałych też najczęściej w sposób wtórny przynosi wiele trudności. Są one na tyle wyraźne, że całość zjawisk określa się mianem alkoholizmu i termin ten traktowany jako zjawisko społeczne wykracza daleko poza ramy li tylko uzależnienia.

Szczególną grupę w kontekście zjawiska alkoholizmu stanowi młodzież. Okres dorastania jest najczęściej momentem inicjacji alkoholowej, używania tej substancji w sposób często niekontrolowany (czego przecież trzeba się nauczyć a przynajmniej poznać jej indywidualny zakres), pod presją otoczenia, z chęci poznania jakości działania (w tym doświadczania siebie w stanie odurzenia), a także pierwszych prób wykorzystywania intoksykacji w określonych celach. Według cyklicznie prowadzonych badań (np. badania ESPAD) nastolatki piją alkohol i na przestrzeni lat notuje się zarówno spadek wieku inicjacji alkoholowej z jednoczesną wyraźną tendencją wzrostu ilości i częstości jego spożycia. Badania podkreślają fakt, iż ponad 70% nastolatków piło w ciągu ostatniego roku, zaś blisko połowa w ciągu ostatniego miesiąca z czego wyraźny odsetek (ok. 15%) wprowadziło się w stan upojenia alkoholowego.

Spośród wielu czynników skłaniających młodzież do sięgania po alkohol, prócz wspomnianej chęci zaspokojenia ciekawości, doświadczania „efektu upicia” czy presji rówieśniczej, wyraźną rolę odgrywa przykład dorosłych (w tym rodziny), dostrzeganie głównie pozytywnych efektów działania alkoholu, chęć oderwania się od rzeczywistości czy wpływania na pożądaną zmianę nastroju. Nie można też pominąć w piciu nastolatków chęci poczucia się jak dorosły, dopasowywania się do otoczenia, celebrowania w społecznie akceptowany na ogół sposób ważnych wydarzeń życiowych czy już sam fakt dostępności napojów alkoholowych w przestrzeni publicznej.

To, że alkohol i jego spożycie jest zawsze obarczone pewnym ryzykiem nie ulega wątpliwości, zaś w przypadku młodzieży owe ryzyko nabiera szczególnej postaci. Wszystkie napoje alkoholowe, mimo wielu rodzajów i postaci, zawierają etanol – substancję dla fizjologii organizmu trującą i szkodliwą, jednak użyta w odpowiedniej formie (rozcieńczona) jest powszechnie używana nie powodując na ogół „natychmiastowych” szkód zdrowotnych.  Jako substancja chemiczna alkohol etylowy jest środkiem wyraźnie wpływającym na ośrodkowy układ nerwowy – głównie na mózg aktywnie zmieniając jego działanie, co znajduje odbicie w funkcjonowaniu psychiki i organizmu. Powoduje wyraźne zmiany w sferze nastroju, samopoczucia, oceny rzeczywistości zewnętrznej i wewnętrznej (tzw. poczucie „siebie” czyli tożsamość), kontroli zachowania, podejmowania decyzji na poziomie i jakości myślenia kończąc.

Efekty używania alkoholu to skutki krótkoterminowe, czyli dotyczące bycia aktualnie pod wpływem tej substancji odurzającej oraz długoterminowe, związane z kumulowaniem się i wzajemnym dynamicznym współoddziaływaniem konsekwencji spożywania tej używki. Mówiąc o przypadłościach wiążących się ze używaniem alkoholu z oczywistych względów wskazujemy na samą osobę poń sięgającą, lecz nie można zapominać o osobach z jej otoczenia – rodzinie, znajomych, przyjaciołach, również doświadczających w wyraźny sposób konsekwencji tego faktu. W związku z tym, że alkohol dość szybko przedostaje się do krwi a z nią do mózgu, jego działanie jest szybkie i wyraźne, a zdarza się że gwałtowne. Jest to uzależnione tak od jego ilości i jakości, co od osoby pijącej, jej płci, wieku, wagi, wcześniejszych doświadczeń i cech indywidualnych, także od poziomu tolerancji, stanu organizmu i …kondycji emocjonalnej. Już niewielka dawka alkoholu potrafi obniżyć zdolność racjonalnego myślenia i trafności oceny, co popycha do decyzji i zachowań innych, niźli miałoby to miejsce „na trzeźwo”. Osoba czuje się swobodniejsza, odważniejsza, skłonna do zachowań ryzykownych ocierających się o brawurę lub wprost o bezmyślność czy głupotę. Większe dawki alkoholu komplikują sytuację poprzez pogłębiającą się utratę kontroli i panowania nad sobą z jednoczesnym trwaniem w przekonaniu, że jest… odwrotnie, np. poprzez nieracjonalną wiarę we własne siły i możliwości czy wynikającą z błędnej, bo niemożliwej przy zaburzeniach myślenia, oceny swego stanu. Wraz ze wzrostem stężenia alkoholu we krwi wyraźnie szwankuje funkcjonowanie organizmu i panowanie nad jego odruchami – wydłużeniu ulega czas reakcji, pojawiają się zaburzenia uwagi, spowolnienie ruchów z zachwianiem ich koordynacji przejawiających się miedzy innymi zataczaniem się, przewracaniem, bełkotliwą mową aż po utraty świadomości (palimpsesty), zaburzenia przytomności, zapadanie w sen, śpiączkę a w ekstremalnych sytuacjach nawet śmierć.  Młodzież w kontekście używania alkoholu stanowi szczególną grupę ze względu na moment życiowy i charakterystyczne dla niego wymogi jakim należałoby optymalnie sprostać mając na uwadze jak najlepszą „bazę” do wejścia i funkcjonowania w okresie dorosłości. Okres dorastania to czas ostatecznego formowania się tożsamości. Czas rozwoju emocjonalnego, fizycznego, społecznego – nauka i ćwiczenie podejmowania decyzji, radzenia sobie z ich konsekwencjami, doświadczaniem wpływu radzenia sobie ze stresem, konfrontowania ze światem dorosłych do którego, mimo buntu i kontestacji, nieodwołalnie się aspiruje i, co bardzo istotne, budowania relacji z otoczeniem z jednoczesnym badaniem w nich pozycji własnej osoby. Używanie bądź nadużywanie w tym okresie alkoholu to ryzyko negatywnego wpływu na jego rolę i znaczenie – alkohol może go hamować, opóźniać, spłycać i zniekształcać, co ma niebagatelny wpływ nie tylko na okres bycia nastolatkiem, ale też kolejne etapy życia. Szybkie wejście w świat używek z alkoholem na czele potrafi demotywować w obliczu trudności, zniechęcać do wytrwałości, tworzyć i utrzymywać własne normy, wartości, zasady, komplikować relacje z innymi, co skutkuje mniejszym bądź większym zafałszowaniem rzeczywistości. Chęć radzenia sobie w niej, tzn. w świecie w którym jest obecny alkohol wymusza, a z pewnością ułatwia sięganie poń i używanie go, co szeroko otwiera drogę do nadużywania i w konsekwencji do uzależnienia od tej używki, co w perspektywie młodej, nastoletniej osoby, ze zrozumiałych względów nijak się nie mieści.



Artur Sokołowski
psycholog, psychoterapeuta

(materiał przygotowany dla Centrum Profilaktyki,
Terapii i Rehabilitacji GOPS Czerwonak)

źródło: czerwonak.pl