Dzielimy się informacjami, doświadczeniami narosłymi wokół programu 12 Kroków i stosujących go, by wymieniać je i by dać szanse zdobycia o nich wiedzy nieuzależnionym.

Nasze życie stało się niekierowalne

Krok pierwszy polskiego tłumaczenia programu wspólnoty AA brzmi: "Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem"

Czy ktoś jest w stanie wyjaśnić, dlaczego jedni konsekwentnie obstają przy tłumaczeniu oryginalnego tekstu "our lives had become unmanageable" jako "nasze życie stało się nie kierowalne" a cała reszta myśli wtedy, że "przestaliśmy kierować naszym życiem".
         
 Innymi słowy, jakie znaczenie dla mnie jako alkoholika ma różnica w tłumaczeniu i rozumieniu tych wyrażeń?

Telefon informacyjny o miejscach i terminach Mityngów Grup AA w intergrupie Kresy.

Grupa AA ORION informuje, że został uruchomiony telefon informacyjny
Telefon (nr. 883733342) jest czynny codziennie od 17:00 do 20:00.
Odpowiedzialny za dyżur przy telefonie będzie, między innymi, informował o miejscach i terminach Mityngów Grup AA w naszej intergrupie.
----------------------------------------------------------------------------------------

Desiderata po śląsku

Deptej se po lekku miyndzy tymi, co sie śpiychajõm i robiõm larmo. Pamiytej jak bywo piyknie jak ni ma butlu. Jak yno mogesz – we zgodzie ze sobõm – bydź do inkszych kamratym. Godej ofyn co ci łazi po łepie, słõchej tyż tego, co gadajõm inksi, przeca nawet głupieloki i roztomajte ćmoki majõm ło czym godać. Niy rownej sie z inkszymi, cobyś nie zaczõn mõndrować abo zmierzluchować, bo dycki bydõm lepsi i gorsi łod ciebie.

 Miyj uciecha i z tego, coś dokozoł i z tego co se łobsztelujesz. Roboty sie chytej ze sercym, bo choby była bele jako, to łõna dycki je dobro, choby sie działo niy wiym co. Dowej se tyż pozõr, jak sie czegoś chytosz – na świecie je kupa gizdõw i cygõnõw. Ale niech ci to niy zawadzo być dobrym człowiekiym. Kupa narodu stowo na uszach, coby było lepi.

Niy udowej kogo inkszego, ani że wszystko mosz kaś. Niy widziwiej, że żodnymu miy pszajesz – bo jak sie potym kiejsik okoże, że wszystko je na pierõna, to ino pszoci ci łostanie. Bier wszystko, co ci lata niesõm, niy suj pierõnõw i niy ślimtej jak ci łeb posiwnie. Zadbej o siła ducha, byś – jak cie dopadnie frasunek – doł sie rada. Idź miyndzy ludzi, niech ci się niy mierznie, bo zaczniesz wynokwiać abo dostaniesz do łepy. Jak mosz co robić, to rõb, ale niy przegap fajrantu.

Pamiytej, żeś je bajtlym wszechświata i tak choby gwiozdki, abo strõmy mosz prawo tukej być i niy kõmbinuj, bo tyn wszechświat je na zicher taki, jaki mo nyć.

 I niy bydź na bakier z Põnbõczkiym, co byś se ło nim niy myśloł, co byś niy robiõł i co byś łod niego niy chcioł: w cołkim tym bajzlu i butlu bydź w pokoju ze swojõm duszyczkõm. Z cołkim cygaństwym, utropami i naszym niełodbytym chciejstwym sztyjc jeszcze tyn świat je piykny. Dowej se pozõr, rõb tak, co by ci sie darziło.

Zakaz spożywania alkoholu? Dyskryminacja.

Spożywanie alkoholu na świeżym powietrzu w czasie wakacyjnego wypoczynku, jest zjawiskiem bardzo popularnym i niebudzącym już większych kontrowersji. Wciąż jednak, ze względu na art. 14 ust. 2a ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, dla dużej grupy osób jest to niemożliwe do wykonania w legalny sposób. I to nie dlatego że w Stolicy brakuje ogródków przy lokalach. Taka rozrywka najzwyczajniej w świecie jest droga i osoby niedysponujące dużymi zasobami finansowymi, muszą z niej zrezygnować. W tej kwestii mamy do czynienia z dyskryminacją osób uboższych; każdy bardziej zamożny mieszkaniec i mieszkanka Warszawy ma możliwość spożycia alkoholu w przestrzeni publicznej, za symbolicznym ogrodzeniem ogródka przy lokalu.
Niewątpliwie zachowania ludzi pod wpływem alkoholu są niejednokrotnie uciążliwe dla innych obywateli oraz władz miasta, ale czy obecne regulacje rozwiązują jakkolwiek ten problem? Czy inaczej zachowuje się osoba, która wyszła z pubu lub ogródka przy lokalu, po spożyciu alkoholu, niż pijący na ulicy, czy w parku?Sądzę, że w tej kwestii przyjęliśmy pewną bezrefleksyjną politykę ostrożności, polegającą na karaniu i zabranianiu uderzającą w „najsłabszą” warstwę społeczeństwa.

Przyglądając się prawobrzeżnej plaży Wisły, nietrudno stwierdzić, że zapotrzebowanie na przestrzeń miejską, w której można spożyć alkohol jest duże. I mimo, że w tej części Warszawy można legalnie to robić, nie odnotowuje się tam zwiększonego wskaźnika wandalizmu, czy innych form łamania prawa. Może więc warto pomyśleć o wyznaczeniu kolejnych miejsc do legalnego spożycia alkoholu, dostępnego dla wszystkich mieszkańców i mieszkanek Warszawy? O to postulują Zieloni. Warszawa ma być miastem do życia, przyjaznym każdemu.
źródło: tokfm.pl

Co mi, na co dzień, pomaga poprawiać stosunki z innymi ludźmi.

„…Ilekroć postąpimy niewłaściwie w stosunku do kogokolwiek – powinniśmy się do tego przyznać – zawsze przed sobą, a także przed nimi, jeśli takie przyznanie będzie pomocne. Uprzejmość, dobroć, sprawiedliwość i miłość to zasady, dzięki którym można żyć w harmonii praktycznie z każdym człowiekiem. …”12x12 str. 93

Trudno jest od razu umieć zastosować te szczytne wartości w swoim życiu.

Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny...

„…Możemy zacząć od starań, by nie obarczać tych, których kochamy, nieuzasadnionymi wymaganiami. Możemy okazywać uprzejmość ludziom, którym jej nie okazywaliśmy. A tym, których nie lubimy, możemy próbować oddawać sprawiedliwość i grzecznie ich traktować, być może nawet podejmując wysiłek, by ich zrozumieć i pomóc im. …”12x12 str. 93 

 1. Wiadomo, że najtrudniej z tymi, którzy są najbliżej, a co za tym idzie, są bardziej przez nas poranieni. Jak sobie radzę z ich rezerwą w stosunku do moich starań, aby zadośćuczynić i zmiany mojego zachowania?
 2. Czy zauważam jak konieczność zrobienia dziesiątego kroku wieczorem, wpływa na moje zachowanie w stosunku do innych? Czy moja grzeczność, aby mieć co wpisać na listę nie jest fałszem i manipulacją?