"Ruch AA nie jest religią w ścisłym sensie, choć zbliża się do niej i niektórzy krytycy opisują go jako religie przez zaprzeczenie. Nie jest to również organizacja chrześcijańska, choć takie ma korzenie. Słynne dwanaście kroków AA to oświadczenia o dużej mocy. Większość ludzi jest zaskoczona, że abstynencja nie jest jednym z nich.(...) Niezależność AA dobrze im służy, choć utrudnia bezstronne badanie skuteczności ruchu.(...)akceptacja - tylko pod jednym warunkiem, że alkoholicy chcą przestać pić - ma miejsce nawet wówczas, gdy inni ich odrzuca. Dlatego instytucja AA jest nazywana ostatnim domem na ulicy.,,
Armando Favazza - Religia i psychologia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz