Któż na przykład nie lubi czuć się nieco lepszy od sąsiada albo nawet dużo lepszy od niego? (…) Pozornie usprawiedliwiony gniew także może nam sprawiać przyjemność. Możemy czerpać przewrotną satysfakcję z faktu, że ludzie nas irytują, ponieważ daje nam to miłe poczucie własnej wyższości
12 Kroków i 12 Tradycji, str. 67 i 68 Czy odnajduję się w tym przykładzie?
Jak u mnie wyglądają te wady?
Jakie konkretnie koszty ponoszę ja i moi bliscy w związku z tymi moimi wadami?
Jakie mam doświadczenie w pracy nad nimi?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz