Alkoholizm to choroba, możesz nauczyć się ją kontrolować ciesząc się pełnią życia
▼
Bezinteresowne dawanie
Sponsor... dobrze wie że praca z podopiecznym uczyniła jego życie bogatsze - przypadł mu w udziale zaszczyt bezinteresownego działania.
Jak to widzi Bill str -69
Gdy po raz pierwszy zetknąłem się z Programem, koncepcja, "bezinteresownego dawania" była dla mnie trudna do zrozumienia. Kiedy inni chcieli mi pomóc, stawałem się podejrzliwy. Myślałem wtedy: "czego będą za to ode mnie chcieli"? Ale szybko sam zaznałem radości pomagania innemu alkoholikowi i zrozumiałem - czemu inni odnosili się tak na początku do mnie. Moje nastawienie ulegało zmianie i zapragnąłem pomagać innym ludziom. Czasem trochę się niecierpliwiłem, bo strasznie chciałem, żeby inni również przeżywali radość trzeźwości i czuli, że życie może być piękne. Gdy moje życie pełne jest miłującego Boga - jakkolwiek Go pojmuje - i gdy rozdaje tę miłość innym alkoholikom, to ogarnia mnie poczucie jakiegoś szczególnego bogactwa, które trudno mi wyjaśnić.
Bardzo pięknie napisałeś...Niektórzy uważają, że jeśli już coś pięknego zrobili wczoraj, lub ostatnim tygodniu, a nawet kilka lat temu, zrobili swoją część i Bóg powinien nadal odpłacać im za to do końca życia. To coś, jak pożyczanie pieniędzy z odsetkami- pożyczyłeś je komuś w ubiegłym roku, a ty wciąż oczekujesz zysku do dziś.
OdpowiedzUsuńAle Tora zabrania pobierania odsetek także od B-ga.
Jeśli zrobiłeś coś dobrego wczoraj, zrób dwa razy lepiej dzisiaj.
Życzę powodzenia na drodze. Zapraszam też na zdrowieducha.pl