Alkoholizm to choroba, możesz nauczyć się ją kontrolować ciesząc się pełnią życia.


Blog do wynajęcia Blog do wynajęcia Blog do wynajęcia

Pycha niszczy

"W zaślepieniu pychą najbardziej alarmująca jest łatwość, z jaką ją usprawiedliwiamy. Ale nie trzeba szukać daleko, żeby się przekonać, że ta zwodnicza odmiana samousprawiedliwienia się wszędzie i zawsze niszczy harmonię i miłość".
The Best of Bill s.41
 
 - Czy jestem w stanie rozpoznać  kiedy robię coś, w stanie zaślepienia pychą (czy nadal potrafię się samo usprawiedliwiać)?
 - Jak rozumiem (odczuwam) stan harmonii i miłości. Co jeszcze oprócz samousprawiedliwienia może mi ten stan zakłócić? 
 
Krok VII
 ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
"Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę". (wersja dłuższa) 

"Grunt to rodzinka"

Prezydent Miasta Mielca zaprasza na trzecią edycję bezalkoholowego pikniku rodzinnego „Grunt to rodzinka”, który odbędzie się w niedzielę 5 sierpnia 2012 r. na Placu Armii Krajowej w Mielcu. Założeniem pikniku jest stworzenie rodzinom przestrzeni do interesującego i aktywnego sposobu spędzania wolnego czasu w gronie najbliższych, jako najlepszej profilaktyki oraz istotnego czynnika wzmacniającego więzi rodzinne.
         Organizowany piknik świetnie wpisuje się w założenia ogólnopolskiej kampanii „Postaw na rodzinę", do którego przyłączyła się Gmina Miejska Mielec. Celem kampanii jest podnoszenie świadomości społeczeństwa na temat roli rodziny w profilaktyce różnego rodzaju zaburzeń i niepożądanych zachowań u dzieci i młodzieży oraz w promowaniu odpowiedzialnego rodzicielstwa.

Mimo wszystko

Ludzie są nierozsądni, nielogiczni, samolubni.
Kochaj ich. Mimo wszystko.

Jeśli czynisz dobro, ludzie oskarżą cię o egoistyczne pobudki.
Czyń dobro. Mimo wszystko.

Jeśli osiągniesz sukces, zyskasz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów.
Osiągaj sukcesy. Mimo wszystko.

To, co dzisiaj zrobiłeś dobrze, jutro będzie zapomniane.
Rób dobrze. Mimo wszystko.

Uczciwość i szczerość sprawią, że będziesz słaby.
Bądź uczciwy i szczery. Mimo wszystko.

To, co budujesz latami, może być zniszczone przez jedną noc.
Buduj. Mimo wszystko.

Ludzie naprawdę potrzebują pomocy, ale nie będą cię potrzebować, kiedy im pomożesz.
Pomagaj im. Mimo wszystko.

Daj światu, co masz najlepszego, a dostaniesz od świata po głowie.
Dawaj światu, co masz najlepszego.
Mimo wszystko...


 tekst znany jako modlitwa Matki Teresy z Kalkuty

"Pokora na dziś"

"Mogę osiągnąć ,,pokorę na dziś" tylko w takim stopniu, w jakim uda mi się trzymać z daleka od - z jednej strony - bagnistego grzęzawiska buntu i poczucia winy, z drugiej zaś - pięknej i czystej, ale jakże zwodniczej krainy, usianej pułapkami fałszywej dumy i próżności. Jedynie w ten sposób znajdę biegnącą między tymi skrajnościami drogę do pokory i utrzymam się na niej".
Jak to widzi Bill s.12
 
- Czy myśl, motto - ,,pokora tylko na dziś" ma dla mnie znaczenie (jak to rozumiem)?
- Czy w pojmowaniu (pracy) nad swoją pokorą patrzyłem na nią jako ,, wystrzeganie się stanów buntu, poczucia winy oraz fałszywej dumy i próżności"?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Związki z drugim człowiekiem

"Kiedy piliśmy, wielu z nas sporo czasu poświęcało na dumaniu nad więzami osobistymi. Niezależnie od tego, czy szło nam o przelotny romans czy długotrwały ,,znaczący związek", często zastanawialiśmy się nad naszymi głębokimi związkami, czy brakiem związków z innymi ludźmi".
Życie w trzeźwości s.92
 
 - Jak dziś wyglądają moje więzi z rodziną, czy dzięki programowi AA udało mi się je co najmniej poprawić?
  - Czy znane jest mi odczucie braku związków z innymi ludźmi, jak wygląda to dzisiaj?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

 Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Bywa i gorzej...

,,Bywa i gorzej, kiedy ogarnia nas tak silne poczucie buntu, że słowa modlitwy nie chcą nam przejść przez gardło. W takich przypadkach nie powinniśmy mieć sobie tego za złe, ale po prostu przeczekać niedobry moment i powrócić do modlitwy, kiedy tylko będzie to możliwe, świadomi, że znów znaleźliśmy się na dobrej drodze".
Przekaż Dalej s.379
 
 - Czy w trzeźwym życiu doświadczyłem silnego poczucia buntu, że słowa modlitwy nie chciały mi przejść przez gardło(w jakiej sytuacji)?
 - Czy zdarza mi się zbaczać, ze świadomie wybranej drogi, jaką jest program AA? 
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

 Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Kilka słów o alkoholizmie wśród młodzieży

Zjawisko używania alkoholu jest czymś powszechnie znanym i stanowi nieodzowny obraz naszej rzeczywistości, mimo że jest rozmaicie oceniany, traktowany czy wykorzystywany – nie podlega dyskusji jego stała obecność w naszym życiu. To, jak ta obecność i możliwe decydowanie o niej wygląda może i powinna zależeć od nas, jednak wpływ, jaki człowiek nań posiada i zeń korzysta bywa różny, za co odpowiada niezliczona wręcz liczba czynników. Używanie alkoholu, mimo że jest udziałem większości populacji, dla wyraźnej jej części stanowi problem w postaci szkód czy chorób z uzależnieniem włącznie, dla pozostałych też najczęściej w sposób wtórny przynosi wiele trudności. Są one na tyle wyraźne, że całość zjawisk określa się mianem alkoholizmu i termin ten traktowany jako zjawisko społeczne wykracza daleko poza ramy li tylko uzależnienia.

Szczególną grupę w kontekście zjawiska alkoholizmu stanowi młodzież. Okres dorastania jest najczęściej momentem inicjacji alkoholowej, używania tej substancji w sposób często niekontrolowany (czego przecież trzeba się nauczyć a przynajmniej poznać jej indywidualny zakres), pod presją otoczenia, z chęci poznania jakości działania (w tym doświadczania siebie w stanie odurzenia), a także pierwszych prób wykorzystywania intoksykacji w określonych celach. Według cyklicznie prowadzonych badań (np. badania ESPAD) nastolatki piją alkohol i na przestrzeni lat notuje się zarówno spadek wieku inicjacji alkoholowej z jednoczesną wyraźną tendencją wzrostu ilości i częstości jego spożycia. Badania podkreślają fakt, iż ponad 70% nastolatków piło w ciągu ostatniego roku, zaś blisko połowa w ciągu ostatniego miesiąca z czego wyraźny odsetek (ok. 15%) wprowadziło się w stan upojenia alkoholowego.

Spośród wielu czynników skłaniających młodzież do sięgania po alkohol, prócz wspomnianej chęci zaspokojenia ciekawości, doświadczania „efektu upicia” czy presji rówieśniczej, wyraźną rolę odgrywa przykład dorosłych (w tym rodziny), dostrzeganie głównie pozytywnych efektów działania alkoholu, chęć oderwania się od rzeczywistości czy wpływania na pożądaną zmianę nastroju. Nie można też pominąć w piciu nastolatków chęci poczucia się jak dorosły, dopasowywania się do otoczenia, celebrowania w społecznie akceptowany na ogół sposób ważnych wydarzeń życiowych czy już sam fakt dostępności napojów alkoholowych w przestrzeni publicznej.

To, że alkohol i jego spożycie jest zawsze obarczone pewnym ryzykiem nie ulega wątpliwości, zaś w przypadku młodzieży owe ryzyko nabiera szczególnej postaci. Wszystkie napoje alkoholowe, mimo wielu rodzajów i postaci, zawierają etanol – substancję dla fizjologii organizmu trującą i szkodliwą, jednak użyta w odpowiedniej formie (rozcieńczona) jest powszechnie używana nie powodując na ogół „natychmiastowych” szkód zdrowotnych.  Jako substancja chemiczna alkohol etylowy jest środkiem wyraźnie wpływającym na ośrodkowy układ nerwowy – głównie na mózg aktywnie zmieniając jego działanie, co znajduje odbicie w funkcjonowaniu psychiki i organizmu. Powoduje wyraźne zmiany w sferze nastroju, samopoczucia, oceny rzeczywistości zewnętrznej i wewnętrznej (tzw. poczucie „siebie” czyli tożsamość), kontroli zachowania, podejmowania decyzji na poziomie i jakości myślenia kończąc.

Efekty używania alkoholu to skutki krótkoterminowe, czyli dotyczące bycia aktualnie pod wpływem tej substancji odurzającej oraz długoterminowe, związane z kumulowaniem się i wzajemnym dynamicznym współoddziaływaniem konsekwencji spożywania tej używki. Mówiąc o przypadłościach wiążących się ze używaniem alkoholu z oczywistych względów wskazujemy na samą osobę poń sięgającą, lecz nie można zapominać o osobach z jej otoczenia – rodzinie, znajomych, przyjaciołach, również doświadczających w wyraźny sposób konsekwencji tego faktu. W związku z tym, że alkohol dość szybko przedostaje się do krwi a z nią do mózgu, jego działanie jest szybkie i wyraźne, a zdarza się że gwałtowne. Jest to uzależnione tak od jego ilości i jakości, co od osoby pijącej, jej płci, wieku, wagi, wcześniejszych doświadczeń i cech indywidualnych, także od poziomu tolerancji, stanu organizmu i …kondycji emocjonalnej. Już niewielka dawka alkoholu potrafi obniżyć zdolność racjonalnego myślenia i trafności oceny, co popycha do decyzji i zachowań innych, niźli miałoby to miejsce „na trzeźwo”. Osoba czuje się swobodniejsza, odważniejsza, skłonna do zachowań ryzykownych ocierających się o brawurę lub wprost o bezmyślność czy głupotę. Większe dawki alkoholu komplikują sytuację poprzez pogłębiającą się utratę kontroli i panowania nad sobą z jednoczesnym trwaniem w przekonaniu, że jest… odwrotnie, np. poprzez nieracjonalną wiarę we własne siły i możliwości czy wynikającą z błędnej, bo niemożliwej przy zaburzeniach myślenia, oceny swego stanu. Wraz ze wzrostem stężenia alkoholu we krwi wyraźnie szwankuje funkcjonowanie organizmu i panowanie nad jego odruchami – wydłużeniu ulega czas reakcji, pojawiają się zaburzenia uwagi, spowolnienie ruchów z zachwianiem ich koordynacji przejawiających się miedzy innymi zataczaniem się, przewracaniem, bełkotliwą mową aż po utraty świadomości (palimpsesty), zaburzenia przytomności, zapadanie w sen, śpiączkę a w ekstremalnych sytuacjach nawet śmierć.  Młodzież w kontekście używania alkoholu stanowi szczególną grupę ze względu na moment życiowy i charakterystyczne dla niego wymogi jakim należałoby optymalnie sprostać mając na uwadze jak najlepszą „bazę” do wejścia i funkcjonowania w okresie dorosłości. Okres dorastania to czas ostatecznego formowania się tożsamości. Czas rozwoju emocjonalnego, fizycznego, społecznego – nauka i ćwiczenie podejmowania decyzji, radzenia sobie z ich konsekwencjami, doświadczaniem wpływu radzenia sobie ze stresem, konfrontowania ze światem dorosłych do którego, mimo buntu i kontestacji, nieodwołalnie się aspiruje i, co bardzo istotne, budowania relacji z otoczeniem z jednoczesnym badaniem w nich pozycji własnej osoby. Używanie bądź nadużywanie w tym okresie alkoholu to ryzyko negatywnego wpływu na jego rolę i znaczenie – alkohol może go hamować, opóźniać, spłycać i zniekształcać, co ma niebagatelny wpływ nie tylko na okres bycia nastolatkiem, ale też kolejne etapy życia. Szybkie wejście w świat używek z alkoholem na czele potrafi demotywować w obliczu trudności, zniechęcać do wytrwałości, tworzyć i utrzymywać własne normy, wartości, zasady, komplikować relacje z innymi, co skutkuje mniejszym bądź większym zafałszowaniem rzeczywistości. Chęć radzenia sobie w niej, tzn. w świecie w którym jest obecny alkohol wymusza, a z pewnością ułatwia sięganie poń i używanie go, co szeroko otwiera drogę do nadużywania i w konsekwencji do uzależnienia od tej używki, co w perspektywie młodej, nastoletniej osoby, ze zrozumiałych względów nijak się nie mieści.



Artur Sokołowski
psycholog, psychoterapeuta

(materiał przygotowany dla Centrum Profilaktyki,
Terapii i Rehabilitacji GOPS Czerwonak)

źródło: czerwonak.pl

Alkoholik może stracić prawo jazdy

Czy zabieranie prawa jazdy alkoholikom tylko dlatego, że nimi są, jest słuszne?

Gehenna Czytelniczki (z Mielca) związana z pijaństwem jej męża trwa od wielu lat. Kobieta znosiła jego alkoholizm z pokorą. Zdarzały się okresy lepsze, kiedy mąż przestawał na jakiś czas pić i obiecywał poprawę, ale niestety po nich przychodziły znów te gorsze. Kobieta nie wierzyła, że może coś zmienić i że jej życie, przypominające huśtawkę, może wyglądać inaczej. - Dopiero kiedy wyjechałam do pracy za granicę otworzyły mi się oczy. Zrozumiałam, że wcale nie muszę tak żyć – opowiada.

Decyzja
Zaczęła myśleć o rozwodzie, ale mąż, dowiedziawszy się o jej planach, naprzemiennie przepraszał, na kolanach błagał o kolejną szansę, a nawet groził samobójstwem. Uległa po raz kolejny. Dopiero, kiedy zobaczyła, jak synek trzęsie się na widok pijanego ojca, zrozumiała, że musi coś zrobić. - Postanowiłam pójść do prokuratury i zmusić go do leczenia. Myślałam, że to dobre rozwiązanie – opowiada drżącym głosem. Prokuratura złożyła wniosek do sądu rejonowego, który skierował mężczyznę na leczenie stacjonarne, pod groźbą, że jeżeli się mu nie podda, zostanie wysłany na odwyk do zakładu zamkniętego oraz zostanie mu zabrane prawo jazdy.

Dobre złego początki
 - Mąż tak się wystraszył zamknięcia, że sumiennie przyłożył się do terapii na miejscu i przestał pić – mówi kobieta. Mężczyzna znalazł pracę i wreszcie po latach zaczął przynosić do domu pieniądze. Zaczęło się im układać na tyle, na ile to było możliwe po tym, co przeszła u jego boku. - Miłość? Nie, jej już nie ma, ale są dzieci i o nich trzeba myśleć – dodaje. Niestety, prokurator - według kobiety - okazała się osobą nadgorliwą i wystąpiła o zabranie mężowi prawa jazdy. Mężczyźnie odebrano na stałe uprawnienia do prowadzenia pojazdów ciężarowych i tirów (które były niezbędne w pracy, jaką wykonywał) oraz czasowo pozostałe. Został zwolniony z pracy. Siedzi w domu, bez zajęcia. Kobieta boi się, że znowu zacznie pić. Najgorsze, że to właśnie ją obwinia o to, co się stało. Wyżywa się na niej. Mielczanka boi się wracać po pracy do domu. - Tak właśnie pomogła mi ta prokurator. Jakim prawem mojemu mężowi, który nigdy nie wsiadał za kółko pod wpływem alkoholu, zabrano prawko. Gdybym wiedziała, co mnie czeka w życiu, nie zwróciłabym się do niej o pomoc. Jej nadgorliwość zrujnowała mi życie. A ja chciałam tylko, żeby mąż przestał pić – żali się zdruzgotana.

Takie jest prawo
Jak się okazuje, zabieranie prawa jazdy alkoholikom tylko za to, że są alkoholikami, jest u nas powszechnie stosowane. Chociaż wydawałoby się, że zabieranie uprawnień za sam fakt, że się pije alkohol, jest działaniem zbyt wyprzedzającym i nie można karać kogoś, zanim popełni przestępstwo. - Jak mówiłem moim kolegom z innych części Polski, że u nas coś takiego ma miejsce, to byli mocno zdziwieni – mówi Leszek Piasecki, dyrektor Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień.
Jakie prawo pozwala zabierać chorym prawo jazdy, zanim spowodowali wypadek pod wpływem alkoholu? Artykuł 122 ustawy o ruchu drogowym. Mówi on o sprawdzaniu stanu zdrowia i predyspozycji psychicznych do kierowania pojazdami. Zezwala na przeprowadzenie stosownego badania lekarskiego w przypadkach nasuwających zastrzeżenia co do stanu zdrowia kierowcy.          - Prokuratura tylko wszczyna postępowanie administracyjne. Jeżeli przeprowadzone przez lekarza i psychiatrę badanie poddaje w wątpliwość, czy dana osoba powinna posiadać uprawnienia do kierowania pojazdami, to kieruje stosowny wniosek o zbadanie tej sprawy do wydziału komunikacyjnego starostwa. Stamtąd trafia on do właściwych władz, które po ponownych badaniach wydają orzeczenie – tłumaczy prokurator rejonowa Małgorzata Dobosz – Słąba. Wezwania na badania nie można ignorować, gdyż konsekwencją tego może być stałe odebranie uprawnień.

Odwołanie
Prokurator dodaje, że od każdej decyzji można się jednak w stosownym czasie odwołać.
Jeżeli alkoholik nie jest pozbawiony prawa jazdy na okres dłuższy niż 12 miesięcy, może je odzyskać bez ponownego zdawania egzaminu. Wystarczy, że podda się ponownemu badaniu i zgłosi się do właściwego wydziału komunikacji po odbiór dokumentu. Niestety, badanie kosztuje i to niemało, bo mąż naszej Czytelniczki musi zapłacić za nie 500 zł. Jeśli okres zakazu trwa dłużej niż rok, taka osoba musi ponownie przystąpić do egzaminu państwowego.   
 
źródło: Agata Tołstow/Korso.pl

Łaska Boża albo ja

,,Chcielibyśmy mieć pewność, że łaska Boża może uczynić dla mnie to, czego sami nie potrafimy dla siebie zrobić. Wiemy już, że wady charakteru wynikające z krótkowzrocznych i płaskich popędów blokują nam drogę do tych celów". 
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji s.76
 
 - Chciałbym mieć, czy mam już pewność, że dzięki programowi AA, z Bożą Łaską staję się lepszym człowiekiem?
 - Kiedy odkryłem że wady charakteru wynikające z krótkowzrocznych i płaskich popędów, blokują mi drogę do bycia lepszym człowiekiem?
 
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII
 ,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Nie ma problemów, gdy niema niczego!

"dar prostego wyrażania skomplikowanych zagadnień nie jest tak wyraźny jak w tradycjach. Przede wszystkim potrafił nazwać potencjalne zagrożenia stojące przed wspólnotą - problemy związane z własnością, prestiżem i władzą. Złożone kwestie majątkowe znikają w sytuacji, gdy AA niczego nie posiada i jest samowystarczalne finansowo".
Przekaż Dalej s.343
 
 - Jakie dostrzegam potencjalne zagrożenia, stojące przed dzisiejszą wspólnotą?
 - Czy rzetelne wdrażanie Tradycji AA w życie swojej grupy macierzystej jest gwarancją że grupie ,,nic nie grozi"? 
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

 Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Albo płacimy albo wynocha!

"AA miało nic nie kosztować, mówili oponenci. Nie możemy przecież mieszać tej wspaniałej idei z komercyjnym podejściem właścicieli lokali! Jednak właściciele lokali pozostawali niewzruszeni. Musieliśmy albo płacić czynsz albo się wynosić. Płaciliśmy więc i dobrowolne datki stały się częścią życia AA."
Anonimowi Alkoholicy Wkraczają W Dojrzałość s.183
 
  - Czy spotkałem na swojej drodze grupę AA w Polsce, która była w stanie funkcjonować na zasadach komercyjnych, rynkowych( poza obiektami kościelnymi,  placówkami poradni odwykowych, organizacji pozarządowych korzystających z różnych dotacji)?
 - Czy mam doświadczenie sytuacji grupy AA - albo płacimy czynsz do...., albo się wynosimy?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII
 ,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Mityng pod gwiazdami

Jak co roku na wielki „Mityng pod gwiazdami" z kraju i zagranicy przyjadą tysiące osób. Kilkanaście tysięcy osób zjedzie się już w najbliższy piątek 27.07.12 do Sanktuarium Maryjnego w Licheniu Starym na trzydniowy "Mityng pod gwiazdami". W spotkaniach wezmą udział anonimowi alkoholicy, narkomani, palacze, hazardziści, uzależnieni od jedzenia czy seksu
 - Nowością tegorocznych spotkań będą warsztaty wsparcia dla osób zadłużonych i ich rodzin - mówi Robert Adamczyk z sanktuaryjnego biura prasowego. W tym roku hasłem spotkań będzie "Odbudowuję swój dom".
 Co roku do Lichenia przyjeżdżają osoby szukające wsparcia wśród tych którym udało się wygrać walkę z chorobą. - Osoby, które podejmują takie próby, przyznają, że pobyt w sanktuarium daje im siłę do walki z uzależnieniem i pracy nad nim. Dostrzegają, że warto walczyć z nałogiem dla siebie i swojej rodziny - mówi Adamczyk.

Na spotkaniach będzie można podzielić się historią swojej drogi - od bycia samemu ze swoim uzależnieniem do bycia w relacjach z innymi. Odbędą się także spotkania przy muzyce, prelekcje, spotkania z psychologami, terapeutami uzależnień i doradcami rodzinnymi. Będzie pracować także stu wolontariuszy, z których 50 ma prowadzić rozmowy indywidualne z uczestnikami spotkań.

Centrum Pomocy w Licheniu istnieje od 2000 r. Powstało na bazie dwóch funkcjonujących tam wcześniej poradni: rodzinnej i dla ludzi z problemami alkoholowymi. Utworzenie takiego ośrodka było odpowiedzią gospodarzy sanktuarium, księży marianów, na apel Jana Pawła II o zajęcie się "nowymi ubogimi" dzisiejszego świata, czyli osobami uzależnionymi i ich rodzinami.

PROGRAM OGÓLNOPOLSKICH SPOTKAŃ TRZEŹWOŚCIOWYCH
Sanktuarium Maryjne w Licheniu

28 lipca 2012 r.
Wyjazd około godziny 8.00
11.30 Katecheza oraz otwarcie 20 Ogólnopolskich Spotkań Trzeźwościowych
12.00 – 16.00 Spotkanie przy muzyce
14.30 Msza Święta za zmarłych ze środowisk trzeźwościowych, którzy odeszli na „wieczny mityng”
16.00 Prelekcja
17.00 Rozpoczęcie całonocnych mityngów:
AA - Anonimowi Alkoholicy
Al-Anon - Krewni i Przyjaciele Alkoholików
DDA - Dorosłe Dzieci Alkoholików
NA - Anonimowi Narkomani
AH - Anonimowi Hazardziści
AP - Anonimowi Palacze
AŻ - Anonimowi Żarłocy
Alateen - Dzieci Alkoholików
SLAA – Anonimowi Uzależnieni od Seksu i Miłości
WARSZTATY WSPARCIA DLA OSÓB ZADŁUŻONYCH I ICH RODZIN
18.00 SA-Anonimowi Seksoholicy
19.00 Msza Święta oraz Apel Maryjny
21.30 Ciąg dalszy wszystkich mityngów

29 lipca 2012 r.
7.30 Msza Święta na zakończenie Spotkań Trzeźwościowych
• Spowiedź dla uczestników spotkań w godzinach 6.00 – 15.00
• Spotkania Indywidualne z psychologami, terapeutami uzależnień, wolontariuszami oraz doradcami

Licheńskie Spotkania Trzeźwościowe początkami sięgają 1993 roku kiedy to grupa kilkunastu osób należących do środowiska AA z Konina i okolic postanowiła zorganizować weekendowe spotkanie dla osób uzależnionych. Jako miejsce realizacji spotkania wybrali licheńskie sanktuarium.
28 lipca 2012 mija dokładnie 20 lat od tamtego wydarzenia.

 Znajdz nas Na Facebooku

Jestem alkoholikiem

"...I wtedy przyszło olśnienie. Wreszcie dotarło do mnie przesłanie. Oto, co Bóg chciał mi powiedzieć: ,,Jesteś alkoholikiem. To wszystko, czym jesteś. Nie kaznodzieją, nie nauczycielem, nie lektorem. Jedynie alkoholikiem, który wraca do zdrowia dzięki mojej łasce"
Uwierzyliśmy... s.163
 
 1. Jak Krok VII temperuje moje zapędy bycia kaznodzieją, nauczycielem, lektorem, czy innym ważnym nauczającym?
2. Czy bycie jedynie alkoholikiem, który wraca do zdrowia dzięki Bożej Łasce, do niczego mnie nie zobowiązuje? 
 
Krok VII
 ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Pomimo wszystko jesteśmy razem

"Jesteśmy ludźmi którzy w normalnych warunkach nie trzymaliby się razem. Pomimo to istnieje wśród nas wspólnota, przyjaźń i niezwykłe wprost zrozumienie. Czujemy się jak pasażerowie wielkiego statku po uratowaniu z katastrofy, gdy poczucie wspólnoty, radości i demokratycznego współistnienia przepełnia cały statek"
Przekaż Dalej s.173
 
 - Jak słowa Billa odnoszę po latach, do wspólnoty którą zastałem( czy pokora pomaga mi trzymać się z ludźmi, z którymi w wielu kwestiach się nie zgadzam)?
 - Czy poczucie wspólnoty, radości i demokratycznego współistnienia, idą u mnie w parze z odpowiedzialnością za AA? 
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Pokora jako sposób życia.

"Wielu ludzi nigdy nawet nie słyszało o pokorze jako sposobie życia. Nad większością codziennych rozmów i lektur unosi się duma człowieka z jego własnych osiągnięć".
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji s.71
 
 - Czy stosując pokorę jako sposób życia, mogę jednocześnie wdrażać inny sposób na życie?
 - Czy duma z własnych osiągnięć jest brakiem pokory? 
 
Krok VII
 ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

 Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Cel życia.

"Łączę się z Tobą w wierze, że w tym naszym krótkim życiu musi być jakiś cel. To, że dotąd nie potrafiłem go w pełni dostrzec, przypisuję tylko mojej umysłowej czy duchowej ślepocie. Cel ten mignął mi parę razy przed oczami i to potwierdza moją wiarę, że całą tą rzeczywistością jest jakaś większa prawda".
Przekaż Dalej s.393
 
 - Jak pokora pomogła mi(pomaga) uwolnić się od umysłowej czy duchowej ślepoty?
 - Czy zwrócenie się do Niego w pokorze, uświadomiło mi że ,,całą tą rzeczywistością jest jakaś większa prawda"?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII
 ,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Ile warta jest wspólnota?

"A więc chłopaki, wrzucajcie dzisiaj szczodrze do kapelusza, dobrze?  Usłyszałem ten apel o szczodrości bardzo wyraźnie w trakcie gorliwego nawracania na AA jakiegoś nowego, który siedział obok mnie. Widząc zbliżający się kapelusz, sięgnąłem do kieszeni. Nie przerywając rozmowy wyciągnąłem  półdolarówkę. Nie wiedzieć  czemu pomyślałem, że to za dużo, pospiesznie wsadziłem ją z powrotem do kieszeni i wyszukałem dziesięciocentówkę, która z ledwie słyszalnym brzękiem wpadła do kapelusza".
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji s 163
 
 - Czy w sprawach organizacyjnych swojej grupy apelowałem o szczodrość?
 - Czy miałem kiedyś odczucie, że za dużo wrzuciłem(bądź chciałem wrzucić) do kapelusza?
  
Krok VII ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" Tradycja VII ,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Kto mi pomoże?

"Zacząłem zwracać się o pomoc do moich nielicznych pozostałych przyjaciół z Wall Street-opowiadał- ale przekonałem się, że ich zaufanie do mnie wyczerpało się całkowicie wiele lat temu. Teraz, gdy byłem bez grosza i najwyraźniej w poważnych tarapatach z powodu alkoholu, nie mieli mi nic do zaoferowania i oczywiście trudno było ich za to winić".
,,Przekaż Dalej" s.96 
 
 - Czy łatwiej mi było zwracać się o pomoc do ludzi, których zaufanie do mnie wyczerpało się całkowicie, czy do Niego w pokorze by usunął moje braki?
 - Jak rozumiem zdanie; że oferta AA(jako program wyzdrowienia) dostępna jest dla mnie tylko pod pewnymi warunkami? 
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Pokora to konieczność

"A więc najpierw uznajemy pokorę za konieczność. Ale to dopiero początek. Aby w pełni przezwyciężyć odrazę na samą myśl o sobie, jako pokornym słudze, aby posiąść wizję pokory, jako szerokiej drogi wiodącej do prawdziwej wolności duchowej, aby zdobyć się na gotowość do kształtowania w sobie pokory, jako celu samego w sobie większość z nas potrzebuje długiego czasu."
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji. s.73-74
 
 - Czy uważając  siebie za ,,pokornego sługę", w sposób ewidentny skrzywdziłem innego członka wspólnoty (oszukałem go, mówiłem fałszywe świadectwo przeciw niemu, obraziłem, czy nawet użyłem siły). Jak pokora pomogła mi to naprawić?
 - Ile potrzebowałem (potrzebuję) czasu do ukształtowania w sobie pokory?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Raj na Ziemi

"Ludzie nauki z ogromną inteligencją wykradają naturze jej sekrety. Wykorzystywane dziś olbrzymie zasoby zapowiadają taką obfitość dobrodziejstw materialnych, że wielu ludzi uwierzyło w bliskie nadejście raju stworzonego ludzką ręką. W zanik ubóstwa i taki dobrobyt, który zagwarantuje każdemu tyle poczucia bezpieczeństwa i zadowolenia życiowego, ile dusza zapragnie."
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji. s.71
 
 - Czy ,,raj stworzony ludzką ręką" może być dla mnie substytutem programu duchowego?
 - Czy program Anonimowych Alkoholików daje mi poczucie bezpieczeństwa i zadowolenia życiowego, ile dusza zapragnie? 
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Można przestać pić


Gdyby nie pomoc innych, ludziom uzależnionym od alkoholu trudno byłoby wyzwolić się z nałogu

Dzisiaj możemy pomóc każdemu, kto chce się leczyć, ale najbardziej skupiamy się na profilaktyce wśród dzieci i młodzieży - mówi Nina Kurdziel, pełnomocnik burmistrza Krzeszowic ds. uzależnień.
Podobnie jest w innych gminach powiatu. Organizowane są różne akcje w szkołach, mające zachęcić uczniów do spędzania czasu z dala od alkoholu, np. na uprawianiu sportu. Służą temu, np. bezalkoholowe pikniki. W sobotę został zorganizowany VIII Gminny Dzień Trzeźwości w Krzeszowicach. Tradycyjnie - w Misjonarskim Ośrodku Formacyjnym Vincentinum, wpierającym osoby zrzeszone w grupie Anonimowych Alkoholików "Nowa Droga".

W trzeźwieniu konieczna pomoc

- Bez pomocy różnych instytucji jak gminy czy Kościół bardzo trudno byłoby wyjść z nałogu - mówi Mieczysław Kłyś z ruchu AA w Skawinie. Jego żona zaznacza, że działaniami terapeutycznymi muszą być objęte całe rodziny. Bo mając w domu alkoholika, również wymagają leczenia. Tym zajmują się grupy Al Anon. Po terapii psychologicznej czy psychiatrycznej człowiek nie może być pozostawiony sam sobie, bo łatwo jest wrócić do nałogu. Wtedy powinien trafić do zorganizowanej grupy, np. ruchu AA czy działającej na własnych zasadach Grupy Trzeźwiejących Alkoholików.
Taka grupa od 15 lat działa w Zabierzowie pod auspicjami gminy. Liczy około 20 osób stale uczestniczących w spotkaniach. Przychodzi też nieregularnie kilka osób. - Przepływ ludzi jest duży, ale średnio z dziesięciu nowych, tylko jednej udaje się pozostać w trzeźwości. Są też osoby, które przestały pić i nie przychodzą na spotkania, bo opierają swe życie na innych wartościach jak religia czy praca - mówią Bogdan i Tadeusz z zabierzowskiej grupy.
Na spotkaniach niepijący alkoholicy lub ich rodziny dzielą się swoimi problemami, odczuciami, bólem i radościami. Na mityngach nauczyli się o tym głośno mówić.
Na sobotnim święcie trzeźwości Łucja, jedna z młodych kobiet, wspominała swoje dzieciństwo z pijanymi rodzicami. Matka nie pije od czterech lat, ale ojciec nie chce przyznać się, że jest alkoholikiem. Łucja martwi się o swoich młodszych braci. - Wolałabym, żeby nie poznali tego, co przeszłyśmy razem z siostrą, szukając mamy i bojąc się, że policja przywiezie ją z rowu - mówiła kobieta, której los nie oszczędził: ma guza mózgu.
Dużą pomoc w odejściu od picia niosą małżonkowie. Władysław Chechelski, animator w krzeszowickiej AA, niepijący od 19 lat swoje trzeźwe życie zawdzięcza głównie żonie, która szukała różnych dróg, aby odciągnąć męża od butelki, a gdy przestał pić - żeby wypełnić mu życie jakimś działaniem. Gdy nie było grupy AA w Krzeszowicach, jeździł na mityngi do Krakowa i Chrzanowa, ale nie angażował się w działalność. - Potem żona zapisała mnie na rekolekcje w Chwałowicach pod Rybnikiem. Tam rozmowa z księdzem była dla mnie lekiem i ogromnie mnie umocniła. Wtedy wyzwoliła się we mnie chęć pomocy drugiemu człowiekowi - twierdzi Władysław Chechelski, który dziękował osobom wspierającym działalność AA, m.in. Czesławowi Bartlowi, burmistrzowi Krzeszowic.

- Problem uzależnień, a co za tym idzie przemocy, przybiera na sile, ale ludzie stają się coraz bardziej otwarci i chcą o nim mówić. W ubiegłym roku w punkcie konsultacyjnym "Pierwszy Kontakt" przyjęłam ponad 640 osób i udzieliłam 250 konsultacji przez telefon - informuje Nina Kurdziel. Zachęca do zgłaszania się po pomoc wszystkich: uzależnionych oraz ich rodziny. - Jesteśmy w stanie pomóc wszystkim, którzy tylko tego chcą - zapewnia.
Obserwuje, że ostatnio nasila się zjawisko picia przez kobiety, którym trudniej przyznać się do uzależnienia niż mężczyznom.
W Skawinie powstało jedno z nielicznych w Polce Centrum Wspierania Rodziny, gdzie kompleksowo pomaga się rodzinom z problemami alkoholowymi.
ewa.tyrpa@dziennik.krakow.pl

źródło:  Dziennik Polski

Co jest moją siłą duchową potrzebną do przetrwania?

"Gdy moje życie znajduje się pod opieką Boga, na te wydarzenia, które wolałbym, żeby mnie nie spotykały, nie reaguję już lękiem, niepewnością ani złością. Ból przeżywania takich chwil koi i leczy świadomość, że obdarzono mnie siłą duchową potrzebną do przetrwania."
Codzienne Refleksje s.241
 
 - Czy, i w jakich okolicznościach zdarza mi się reagować lękiem, niepewnością, czy złością?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

 Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Co takiego przeoczyłem?

„Kilka razy co jakiś czas przymierzałem się do Kroku Siódmego, lecz tylko po to, by zawrócić i na nowo uporządkować zdobytą dotąd wiedzę. Najwyraźniej czegoś mi brakowało i sens tego Kroku mi umykał. Co takiego przeoczyłem?.....a mianowicie ,,w pokorze”
Codzienne Refleksje s.239
 
 - Czy pracę nad którymkolwiek  z Kroków traktowałem jako uporządkowanie zdobytej wiedzy?
 - Czy mam(miałem) wrażenie że ,,przeoczenie” znaczenia  pokory w pracy nad Siódmym Krokiem, powodowało u mnie niezrozumienie i brak  sensu  tego Kroku?

Krok VII
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki"

Tradycja VII
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Jaki jest prawdziwy cel mojego życia?

"Ten brak solidnego oparcia o jakiekolwiek trwałe wartości, ta nieumiejętność dostrzeżenia prawdziwego celu życia stała się przyczyną jeszcze jednego zła..."
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji. s.73
 
 - O jakie trwałe wartości opieram swoje życie?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

HALT

H - nie bywam zbyt głodny,bo jestem żarłokiem.
A - rzadko jestem rozgniewany do czerwoności,bo szukam przyczyn wpierw u siebie.
L - nie jestem samotny,choć lubię od czasu do czasu być z sobą sam na sam, z sobą się nie nudzę.
T - nieraz bywam,bo chcę zrobić wszystko teraz i mieć z głowy,wspinam się też na górki ale po ostatnim zasłabnięciu noga za nogą ale miewam momenty nic nie robienia.

Coraz częściej doceniam sugestie zawarte w tych kilku literkach - program dla leniwców na dziś,takich jak ja. :)

Bez pokory ani rusz

"Bez pokory żaden alkoholik nie utrzyma się w trzeźwości. Jednakże to minimum pokory, które jest potrzebne do utrzymania trzeźwości, nie wystarcza, zdaniem wielu uczestników AA, do osiągnięcia prawdziwego zadowolenia z życia."
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji. s.71
 
 - Jak znalazłem(wypracowałem) w sobie pokorę, potrzebną do utrzymania trzeźwości?
 - Czy osiągnąłem prawdziwe zadowolenie z życia?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Czy zasada finansowej niezależności to faktycznie ideał?

,,Wskazywano na to, że ludzie nieodpowiedzialni stali się odpowiedzialni oraz że przyjmują zasadę finansowej niezależności Anonimowi Alkoholicy wskrzesili niemalże zapomniany w dzisiejszym świecie ideał."
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji. s.165 
 - W jakim momencie pracy nad programem przekształciłem się z człowieka nieodpowiedzialnego na odpowiedzialnego?
 
Krok VII
 ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

 Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Czy znalazłem w sobie wadę

"Czy jesteśmy teraz gotowi, aby Bóg usunął z nas te cechy, które uznaliśmy za budzące zastrzeżenia? Jeśli dalej hołubimy którąś z naszych słabości błagajmy Boga, aby pomógł nam chociaż walczyć o usunięcie tej wady." 
Anonimowi Alkoholicy s.65.

 - Czy dla mnie cecha budząca zastrzeżenia i wada charakteru to jedno i to samo? 
 - Czy znalazłem w sobie wadę, przy pracy nad którą błagałem Boga, aby chociaż pomógł mi w podjęciu walki o jej usunięcie?

Krok VII
 ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII
 ,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

...dotrę do wad...

"Gdy dotrę już do leżących u podłoża mego zachowania wad, przestaję polegać na sobie i zdaję się na Boga, z pokorą prosząc Go, aby usunął moje braki."
Codzienne Refleksje s.233
 
 - Jak rozumiem słowa ,,przestaję polegać na sobie"?
 - Czy mam wady do których dotarłem pisząc program, o których mogę powiedzieć że ich nie używam?
 
Krok VII
 ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

7 Krok Anonimowych Alkoholików

Na wstępie przypomnienie: Filozofia AA zakłada istnienie Siły Większej od nas samych, która ,,może przywrócić nam zdrowie" (Krok 2) ,,Wierzący nazywają ją Bogiem"... Każdy ma prawo sam sobie wybrać tę siłę, zadecydować kto, lub co, nią będzie, w zależności od światopoglądu, od formacji religijnej ( lub jej braku ). Wiadomo, że praktykujący katolik będzie szukać wsparcia gdzie indziej, niż ortodoksyjny Żyd, czy Muzułmanin. Także miliony wyznawców starożytnych religii Wschodu (hinduiści, byddyści..) zwrócą się do jeszcze innych bóstw. Przybywa też ludzi, którzy nie wierzą w istnienie sił nadprzyrodzonych, odchodzą od wierzeń przodków i pojmują świat w sposób materialistyczny, racjonalny, bazując na nauce i jej osiągnięciach. Ci zaufają raczej profesjonalnej terapii uzależnień, fachowej literaturze, dorobkowi współczesnej psychologii i psychiatrii, świeckiej drodze rozwoju duchowości, etc.

Kluczowym słowem w kroku siódmym jest POKORA! Nie mylić z upokorzeniem. Siebie samego, lub innych ludzi...

Upokorzenie to, moim zdaniem, odarcie z godności, poniżenie, stłamszenie. Pokora natomiast jest postawą pełną godności, a jednocześnie skromności, na pewno nie jest postawą pełną  pychy, ale też nie jest  uniżonością. Najbardziej z rozlicznych definicji pokory, z którymi się spotkałem, przypadła mi do gustu następująca: pokora to poznanie siebie w prawdzie, to świadomość swoich ograniczeń, to znajomość zarówno własnych wad, jak i zalet, to zdolność do powiedzenia: "nie wiem", ,,nie umiem", ,,potrzebuję pomocy"...
Przez lata poznawania Programu AA i próbach wcielania go w życie doszedłem do wniosku, że pokora jest nie tylko słowem-kluczem Kroku Siódmego, ale całego Programu, całej filozofii AA, duchowości, czyli TRZEŹWIENIA, ZDROWIENIA!!!

Brak pokory jest, niestety, częstą przyczyną niepowodzeń w powrocie do zdrowia. Brak pokory wobec alkoholu, wobec choroby, wobec innych ludzi, wobec osiągnięć nauki, wobec wymagań i zaleceń specjalistów, brak pokory, by dostosować się do wskazówek terapeuty, sponsora w AA... Bez pokory, ani rusz! Byłem na pogrzebach wielu, którzy ,,wiedzieli lepiej", nie potrzebowali sponsora, uważali się za świetnie wykształconych, inteligentnych, lepszych od przeciętnych alkoholików...

Nie biorę dosłownie słów: ,,aby usunął nasze braki" ! Znaczyłoby to bowiem, że Siła Większa, jakkolwiek ją pojmujemy (lub nie pojmujemy...) sama ,,usunie nasze braki". Osobiście w taką moc sprawczą owej Siły nie wierzę. Podkreślam, że to jest moje osobiste przekonanie. Uważam, że dopiero moje zabiegi, starania, wysiłki – w ścisłej współpracy z tą Siłą Większą – mogą okazać się skuteczne. W moim życiu, leczeniu, praktykowaniu Programu 12 Kroków, efekty zaczęły się pojawiać wtedy, gdy wziąłem całkowitą odpowiedzialność za siebie, za swoje zdrowienie. Gdy pokornie zacząłem się stosować do zaleceń, rad, sugestii profesjonalistów i przyjaciół z AA.                                              


                                                                                                                                                                                                                                                   
    Piotr Domański
                (terapeuta uzależnień, członek Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Czerwonaku)

źródło: czerwonak.pl

Życie pod presją

,,Żyjąc pod presją wiecznie niezaspokojonych wymagań, pozostawaliśmy w stanie chronicznego rozdrażnienia i rozczarowań. Nie mogliśmy więc zaznać spokoju, dopóki nie udało się nam ukrócić tych wymagań. A różnica między wymaganiem a zwykłą prośbą jest oczywista dla każdego."
 Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji s.77
 
 - Czy, a jeśli tak, to w jakich okolicznościach odczuwam rozdrażnienia i rozczarowań?
 - W stosunku do kogo, czego mam wymagania?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

W jaki sposób można pomóc osobie uzależnionej?

Przede wszystkim należy samemu się wyedukować!!!

Nie będziemy w stanie skutecznie pomóc, doradzić, poinformować, jeśli nie posiadamy wystarczającej wiedzy o chorobie alkoholowej, jej objawach, następujących po sobie fazach, psychologicznych mechanizmach zaprzeczania, minimalizowania, racjonalizowania..
Osoba uzależniona operuje nimi perfekcyjnie, by nas zwodzić, uspokajać, upewniać, że wszystko jest w porządku, pod kontrolą, że niepotrzebnie się martwimy, że wyolbrzymiamy problem, jednym słowem, że przesadzamy. Alkoholik jest mistrzem manipulacji! Potrafi tak „bajerować”, że rodzina zwątpi w to, co widzi, słyszy i czuje. Często dochodzi do tego, że bliscy alkoholika zaczynają się zastanawiać, czy to z nimi jest wszystko w porządku?!

Pomaganie alkoholikowi okazuje się najskuteczniejsze, gdy jest racjonalne, a nie emocjonalne!!! Miłość ma być mądra, konsekwentna, wymagająca. Tylko taka postawa umożliwia uzależnionemu skonfrontowanie się ze skutkami picia; wymusza na nim podjęcie stosownych decyzji i ponoszenie wszelkich konsekwencji. Niestety, bardzo często żony, a jeszcze częściej matki alkoholików otaczają swoich pijących bliskich miłością litościwą, współczującą, kierującą się tzw. „dobrym sercem”. Doświadczenia olbrzymiej większości rodzin, które się z tym problemem borykały, są jednoznaczne: alkoholicy bardzo rzadko decydują się na podjęcie leczenia, jeśli nie są do tego zmuszeni okolicznościami zewnętrznymi. Mówi się, że alkoholik „musi osiągnąć dno”, by przestać pić. Zgadzam się z tym pod warunkiem, że wyjaśni się precyzyjnie, co ten termin oznacza.

Większości „dno” kojarzy się z całkowitą degradacją człowieka, upadkiem do przysłowiowego lub rzeczywistego, rynsztoka. Dno w takim rozumieniu to picie denaturatu, pomieszkiwanie na klatkach schodowych, szukanie żywności w śmietnikach... Na szczęście nie musi dojść do tak drastycznych następstw picia, chociaż – trzeba to  wyraźnie powiedzieć! – nie leczony alkoholizm może do takich sytuacji doprowadzić. O ile wcześniej nie skończy się śmiercią...

W dzisiejszych czasach, gdy wiedza w społeczeństwie o chorobie alkoholowej jest znacznie bardziej rozwinięta, niż jeszcze 10, 20 lat wstecz, większość alkoholików ma szansę zaoszczędzić sobie tych najbardziej tragicznych konsekwencji. Coraz większa liczba ludzi stosunkowo młodych, posiadających jeszcze rodzinę, pracę, całkiem jeszcze niezłą sytuację materialną, podejmuje leczenie. Dzieje się tak wówczas, gdy osoby bliskie (współmałżonek, dorosłe dzieci, pracodawca) postawią alkoholika wobec konieczności dokonania wyboru: albo podejmujesz leczenie, albo się żegnamy i będziesz sam ponosił wszelkie konsekwencje wynikające z odmowy pójścia na terapię, do AA itp. Dnem może być tylko (!) perspektywa zwolnienia z pracy, utraty zdrowia, rozpadu rodziny, bezdomności etc. Nie musi do tego dojść!

Skuteczną  metodą jest często tzw. interwencja. Polega ona na tym, że zbierają się bliscy alkoholika (żona, rodzice, dzieci, przyjaciel rodziny) i pod kierunkiem osoby mającej doświadczenie w przeprowadzaniu tego rodzaju rozmów (może to być zaprzyjaźniony terapeuta, psycholog, trzeźwiejący od dłuższego czasu alkoholik) konfrontują  osobę uzależnioną z faktami.
Ma ona usłyszeć wyraźny komunikat od wszystkich biorących udział  w interwencji, że już dłużej nie będą się godzić na to, by osoba pijąca się nie leczyła. Należy mieć przygotowaną ofertę terapeutyczną: konkretne nazwiska specjalistów, numery telefonów, godziny urzędowania, adresy.

Uzależniony musi dokonać wyboru: albo podejmuje leczenie i bezwzględnie stosuje się do zaleceń terapeutów, albo leczenia nie podejmuje i ponosić będzie wszelkie konsekwencje takiej odmowy.
Rodzina i bliscy maja do dyspozycji cały wachlarz środków, by chronić się przed pijącym. Są to: zgłoszenie do Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w celu skierowania sprawy o leczenie przymusowe, złożenie skargi na Policji bądź w Prokuraturze w związku z psychicznym lub fizycznym znęcaniem się nad rodziną, wystąpienie o separację albo rozwód, o odebranie praw rodzicielskich, o eksmisję ze wspólnego mieszkania. Ważne jest, by konsekwentnie zrealizować to, co się zapowiedziało! W sytuacji, gdy osoba uzależniona deklaruje gotowość podjęcia leczenia, dobrze by było zapewnić ją o wsparciu, życzliwości i gotowości do wybaczenia zachowań z alkoholowej przeszłości.

Podsumowując, przypominam, że w pomaganiu osobom z problemem alkoholowym ważne są: elementarna wiedza o uzależnieniach i możliwościach leczenia, stanowczość i konsekwencja oraz kierowanie się tzw. twardą, mądrą miłością.



    Piotr Domański
                (terapeuta uzależnień, członek Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Czerwonaku)


źródło: czerwonak.pl

Pokora, pokora, pokora

"Potem, już w AA, zaczęliśmy patrzeć i słuchać. Wszędzie wokół nas widzieliśmy nieszczęścia i upadki, które pokora przeobrażała w bezcenne wartości."
 Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji s.75

  - Czy zapicie przyjaciela z AA postrzegam jako nieszczęście i upadek? Jak mogę pomóc by powstał z tego upadku?
 - Jakie wartości przyjąłem za bezcenne, a jakie są tylko ważne?

Krok VII
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki"

Tradycja VII
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

AA musi jakoś funkcjonować

,,Pomimo tych obaw, trzeba było przyjąć do wiadomości, że AA musi jakoś funkcjonować. Wynajęcie lokali nieco kosztuje. By uniknąć zamieszania, trzeba było otworzyć skromne biura, założyć telefony, zatrudnić na pełny etat kilka sekretarek. Zrobiono to, pomimo licznych protestów." Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji s.161.

 - Czy interesuję się potrzebami regionu, służb krajowych, światowych? 
 - Czy pełniłem jakąś służbę w tych strukturach?
 - Czy mam zaufanie do wyżej wymienionych służb, czy zdarza mi się być w grupie protestujących malkontentów?

Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Nasze życie...

Nasze dotychczasowe życie było nieustanną ucieczką od bólu i problemów. Uciekaliśmy przed nimi w panicznym strachu. Nigdy nie chcieliśmy zmierzyć się z cierpieniem. Naszym rozwiązaniem była zawsze ucieczka w butelkę.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji s.73.
 
 - Jak dzisiaj radzę sobie z bólem i problemami. Czy mityng jest mi w tym przydatny?
 - Czy zdarza mi się dziś doznawać odczucia panicznego strachu?
 
Krok VII 
 ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Jestem Bogiem

,,Dopóki bowiem trwaliśmy w przeświadczeniu, że własna siła i inteligencja zupełnie nam w życiu wystarczą, dopóty niedostępna była dla nas aktywna wiara w Siłę Wyższą. I to także wtedy, gdy wierzyliśmy w Boga. Nawet jeśli mieliśmy szczere przekonania religijne, pozostawały one jałowe, ponieważ nadal graliśmy wobec siebie rolę Pana Boga."
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji s.73.

 - Jak siebie odnajduję w stwierdzeniu: ,,Byłem silny, inteligentny, wierzyłem w Boga, a mimo to niedostępna dla mnie była aktywna wiara w Siłę Wyższą?

- Kiedy przestałem grać wobec siebie rolę Pana Boga?
 
 Krok VII
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki"

 Tradycja VII
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Zwracam się w pokorze...

Bóg udziela mi zarówno mądrości, abym zrozumiał moje tęsknoty, jak i gotowość do działania dla własnego dobra.

Kiedyś dla mnie Pokora była -  UPOKORZENIEM ! - a ja nie chciałem być upokarzany, poniewierany, karcony i tłamszony...
Sens Pokory poznałem dopiero w AA, gdy uświadomiłem sobie, że jestem alkoholikiem a nie jestem Bogiem.
Mam kilka ulubionych definicji Pokory:
- pokora to godzenie się z tym co życie niesie,
- pokora to uznanie prawdy o sobie,
- Bóg jest pokorą a ja tylko na drodze do jej osiągnięcia.
- świadomość braku pokory ma większą szansę na pokorę niż pewność jej posiadania.

Słyszę co raz częściej głos Pokory : Na kolana ch....u !  - najczęściej na wędrówkach po górach, ostatnio słyszę go też na nizinach :)

Spotkanie Anonimowych Alkoholików

Przychodzi Władek na spotkanie Anonimowych Alkoholików. Wiadomo jak to na takim spotkaniu, w środku prowadzący, a dookoła uzależnieni sobie siedzą. Każdy po kolei się przedstawia
-Dzień dobry, jestem Zbyszek i jestem... alkoholikiem.
-Długo nie pijesz?- pyta Władek
-Od dwóch tygodni.
Cała sala bije brawo dla Zbyszka, a Władek tylko się uśmiecha.
-Witam, mam na imię Andrzej i jestem uzależniony od alkoholu.
-Jak długo jesteś nie pijący?-po raz kolejny pyta Władek
-Od dwóch miesięcy.
Całą sala bije brawo dla Andrzeja, a Władek już rechocze ze szczęścia.
-A Ty Władku, jesteś taki szczęśliwy, chcesz coś dodać?- pyta prowadzący
Władek wyjmuje pół litra i dwa kieliszki, po czym nieśmiało dodaje:
-Dzień dobry... Jestem Władek i... No wiecie panowie, mam tylko pół litra i tylko dwa kieliszki...
Cała sala oburzona patrzy a to na Władka, a to na prowadzącego, podnoszą się szepty żeby wyrzucić Władka ze stowarzyszenia. Decyzja należy do prowadzącego.
-Więc- zaczyna- zostajemy my dwaj, reszta wypie**alać skoro tacy z was abstynenci

Jakie są nasze najgłębsze cele życiowe

,,dobrze będzie się jeszcze raz zastanowić nad tym, jakie są nasze najgłębsze cele życiowe. Każdy z nas chciałby żyć w zgodzie z sobą i z innymi."
  Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji s.76.
 
 - Czy wiem jakie są moje najgłębsze cele życiowe?
 - Czy żyję w zgodzie z sobą i z innymi, czy tylko chcę by tak było?
 
Krok VII
 ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki" 

Tradycja VII
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"

Więce, więcej, jeszcze więcej

Przez dziesiątki lat domagaliśmy się więcej bezpieczeństwa, prestiżu i miłości, niż nam się należało. Kiedy wydawało nam się, że osiągamy sukces piliśmy, by snuć jeszcze wspanialsze marzenia. Kiedy coś nam się udawało, choćby tylko trochę, piliśmy szukając zapomnienia. I zawsze było nam czegoś brak.
Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji s.72 
 
 - Czy zdarza mi się nadal oczekiwać na więcej niż się mi należy, skąd wiem ile mi się należy?
 - Czy miewam stany, że brak mi czegoś, czego nie potrafię bliżej określić?
 
Krok VII 
,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki"

 Tradycja VII 
,,Poszczególne grupy AA powinny być w całości finansowane z dobrowolnych datków swoich członków. Uważamy, że wszystkie grupy wkrótce powinny to osiągnąć. Uważamy również, że wszelkie publiczne starania o pieniądze, prowadzone zarówno przez grupy jak i przez kluby, szpitale czy inne instytucje spoza AA, podczas których korzystano by z imienia AA są wyjątkowo niebezpieczne. Uważamy ponadto, że przyjmowanie poważniejszych funduszy z jakiegokolwiek źródła oraz darów pociągających za sobą jakiekolwiek powiązania jest nie wskazane. Niepokoi nas także fakt, że niektóre grupy AA gromadzą w swych kasach nadmierne fundusze, ponad rozsądną rezerwę, bez jasno określonego celu, jakiemu pieniądze te posłużą w ramach AA. Doświadczenie przekonało nas wielokrotnie, że nic nie niszczy naszego duchowego dziedzictwa tak niezawodnie, jak daremne spory o własność, pieniądze i władzę. (wersja dłuższa)"